Jak wynika z raportu EWEA turbiny wiatrowe lokowane daleko w głąb morza mogą być rozwiązaniem dla wykorzystania ogromnego potencjału energetycznego mórz europejskich – części Atlantyku oraz Morza Śródziemnego, a także najgłębszych obszarów Morza Północnego.

Co więcej, jak informuje w swym raporcie Europejskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej pływające turbiny zainstalowane na głębokowodnych obszarach Morza Północnego mogłyby zaspokoić aż czterokrotne zapotrzebowanie Europy na energię elektryczną.

Pływające turbiny wiatrowe są konkurencyjne kosztowo względem rozwiązań mocowanych do dna przy głębokości wody przekraczającej 50 m. Do 2030 roku morska energetyka wiatrowa w Europie może dostarczać odnawialną energię elektryczną do 145 milionów gospodarstw domowych w Europie, zatrudniając 318 000 osób i zapewniając bezpieczeństwo energetyczne, eksport technologii, i brak emisji gazów cieplarnianych.
– Aby umożliwić sektorowi wykorzystanie tego potencjału i dostarczenie Europie znacznych korzyści, kluczowe jest stworzenie jasnych i stabilnych ram prawnych na okres po roku 2020, opartych o wiążący cel w zakresie energii ze źródeł odnawialnych na rok 2030. Takie działanie musi być poparte branżową strategią na rzecz morskiej energetyki wiatrowej, w tym wsparciem dla działań badawczo-rozwojowych – stwierdził Jacopo Moccia, Dyrektor Analiz Polityk w EWEA.
Jeżeli powyższe wymagania zostaną spełnione, pierwsze w Europie wielkoskalowe głębokowodne morskie farmy wiatrowe mogą rozpocząć wytwarzanie energii do roku 2017. Aktualnie energię elektryczną do sieci dostarczają dwie pływające turbiny znajdujące się na europejskich wodach.
Źródło: EWEA