Podczas gdy przekroczenia kosztów i opóźnienia w realizacji działań niweczą plany związane z Międzynarodowym  Eksperymentalnym Reaktorem  Termonuklearnym, młode prywatne firmy z sektora fuzji nuklearnych gromadzą coraz większy kapitał.

 
Projekt Międzynarodowego Eksperymentalnego Reaktora Termonuklearnego (ITER) osiągnął w ostatnich dniach fazę krytyczną, kiedy to zespół ekspertów zebrał się w celu rewizji budżetu przeznaczonego na przedsięwzięcie oraz czasu realizacji tej inicjatywy. Zapoczątkowany w 2006r. projekt ITER napotkał problemy w postaci opóźnień oraz przekroczeń kosztów. Wyzwanie polegające na połączeniu sił Unii Europejskiej oraz sześciu państw, takich jak: USA, Chiny, Indie, Japonia, Rosja oraz Korea Południowa, w celu przeprowadzenia największej na świecie fuzji nuklearnej, okazało się zbyt trudne.
 
Ostatni harmonogram działania przedłożony przez dyrektora projektu, francuskiego fizyka nuklearnego- Bernarda Bigota, zakłada uruchomienie maszyny do 2025r. i faktyczne przeprowadzenie fuzji dopiero w 2035r.- sporo lat później niż planowano pierwotnie. Podczas gdy powyższe założenia czasowe są do przyjęcia, problem stanowi ograniczony budżet. Projekt wymaga kolejnych 5,3 mld USD, co powiększa już istniejące przekroczenie kosztów.
 
Tymczasem prywatne firmy sektora fuzji nuklearnych, takie jak: General Fusion czy Tri Alpha Energy, wykorzystują kapitał wysokiego ryzyka, fundując budowę prototypów i przyczyniając się do progresu we wspomnianym sektorze. Zlokalizowana w południowej Kalifornii Tri Alpha, która uzyskała dofinansowanie w wysokości prawie pół miliarda USD ze strony Goldman Sachs and Vulcan oraz współzałożyciela firmy Microsoft- Paula Allena, oświadczyła w sierpniu, że udało się jej ograniczyć chmurę zjonizowanej plazmy, w której  mają zajść reakcje fuzji.
 
Podobnie General Fusion, która także otrzymała miliony z prywatnych dofinansowań, w zeszłym miesiącu zyskała od kanadyjskiego rządu 12,75 mln USD. 
 
W ciągu kilku następnych miesięcy rozstrzygnie się los ITER. Departament Energii Stanów Zjednoczonych ma wydać raport na temat przyszłego uczestnictwa USA w projekcie (Senat  niejednokrotnie głosował za zaprzestaniem fundowania inicjatywy, jakkolwiek sprawa z czasem ucichła). Równocześnie własny organ zarządzający ITER zadecyduje w czerwcu o dalszych losach ambitnego, acz pechowego przedsięwzięcia.
 
Źródło: technologyreview.com