Pierwszym było bardzo drogie auto sportowe produkowane w niewielkich ilościach, które miało rozsławić markę i otworzyć drzwi do sfinansowania luksusowego modelu produkowanego seryjnie. Trzecim, docelowym etapem było auto przystępne cenowo, na które mogłaby pozwolić sobie jeszcze szersza grupa odbiorców.

Tesla Model 3 oczekiwana była przez miliony entuzjastów na całym świecie, którzy liczyli na wspaniałe auto na miarę przełomowego Modelu S, ale w bardziej przystępnym zakresie cenowym. W dniu premiery przed sklepami Tesli, począwszy od USA, przez Europę, Azję i Australię, ustawiały się długie kolejki chętnych, aby złożyć rezerwację i wpłacić depozyt. Głównym kanałem składania rezerwacji – często w ciemno lub w trakcie/tuż po premierze – był Internet. Licznik osiągnął dziesiątki tysięcy rezerwacji jeszcze przed końcem prezentacji, a w około dobę doliczono się niemal ćwierć miliona!

Im szybciej składano rezerwacje, tym większa presja padała na niezdecydowanych, którzy zdawali sobie sprawę, że wydajność produkcji uniemożliwia dostarczenie im auta w pierwszym, a może nawet w drugim roku produkcji, jeśli nie zdecydują się natychmiast.

Ostatecznie Tesla na wstępie zaczyna sprzedaż nieistniejącego jeszcze produktu od potencjalnie ponad 10 mld dolarów przychodów na wyciągnięcie ręki (przy średniej oczekiwanej cenie transakcyjnej 43 tys. dolarów).

Jedną z ciekawszych cech aut Tesli ma być przystosowanie wszystkich Modeli 3 do realizacji funkcji autonomicznej jazdy, które małymi krokami wdrażane są już od dłuższego czasu w Modelach S i X. W przypadku Modeli 3 dostęp do funkcjonalności Autopilota będzie dodatkowo płatny, ale funkcje związane z poprawą bezpieczeństwa (np. automatyczne awaryjne hamowanie) działać mają nawet w podstawowej wersji. Tesla zakłada, że produkcja Modelu 3 rozpocznie się pod koniec 2017 r. w zakładzie we Fremont w Kalifornii, gdzie produkowane są też samochody Model S/X. Dawny zakład NUMMI, przed przejęciem przez Teslę od Toyoty, w latach swojej świetności produkował poł miliona aut rocznie – taki też jest mniej więcej docelowy poziom produkcji Modeli 3 przed końcem dekady. Początek z pewnością będzie skromniejszy, stąd spóźnialscy nie mają już dużych szans na wczesny, bezpośredni zakup Modeli 3.

Fot. Tesla Motors

Na razie za wcześnie prognozować, czy Tesli Motors uda się gładko wykonać plan wprowadzenia Modelu 3 na rynek, w jaki sposób przyjęta zostanie ostateczna wersja produkcyjna oraz jak poradzi sobie ona z rosnącą konkurencją ze strony chociażby Chevroleta Bolta EV, spodziewanej nowej propozycji Nissana i ewentualnie innych producentów. Sądząc jednak po przyjęciu Modelu 3 przez rynek, można pozostać optymistą, że i tym razem Elon Musk i spółka ograją konkurencję.

Adam Markiewicz
SamochodyElektryczne.org 


Cały artykuł w GLOBEnergia 2/2016 

Redakcja GLOBEnergia

Anna Będkowska

Redaktor prowadzący GLOBEnergia