Zobowiązania energetyczne nałożone na nasz kraj przez Unię Europejską w oczywisty sposób wiążą się z kosztami jakie Polska musi ponieść wdrażając nowe technologie. Premier Tusk na konferencji prasowej oświadczył, że zwiększanie udziału odnawialnych źródeł energii ma następować bez nadmiernego obciążania kosztami odbiorców. Szef rządu planuje osiągnięcie koniecznego minimum ze zobowiązań, czyli jedynie 15% z OZE. Jak przyznał: „Nie będziemy kreowali ambitniejszych zadań. W obrębie tych 15 proc. szukać będziemy takich polityk wsparcia, które będą faworyzowały takie źródła odnawialne, które z punktu widzenia odbiorcy nie podrożą tej energii za bardzo”. „Szukamy rozwiązania, które dla wielu będzie bezkompromisowe; rozwiązania, zgodnie z którym działania głównie w sprawie OZE – bo to jest kluczowy problem – nie będą prowadziły do nadmiernego wzrostu cen energii w Polsce” – oświadczył Tusk. „Nie damy sobie wmówić, że Polska jest idealnym zagłębiem dla fotowoltaiki, nie będziemy szukać najdroższych sposobów wytwarzania odnawialnej energii, ale z drugiej strony te najtańsze też nie są najlepsze z punktu widzenia polskiej gospodarki. Import skorup kokosowych czy spalanie polskich lasów, jako metoda na uzyskanie tych 15 proc., też musi mieć swój limit, ograniczenie” – przemawiał premier. Premier przekonywał, że jego zadaniem jest dopilnowanie, by mały i duży trójpak nie stanowiły kompromisu między lobbystami, ale były transparentne i jednoznaczne, na rzecz możliwie taniej energii dla odbiorców.
„Niektórzy przedsiębiorcy czekają z utęsknieniem na informacje, ale muszą być cierpliwi, ponieważ dla nas nie jest problemem grupa przedsiębiorców, którzy chcą zainwestować w tę czy inną branżę, tylko obywatele, którzy będą później płacić za te źródła energii. Dlatego chcemy wypracować model najbezpieczniejszy i najtańszy dla obywateli, odbiorców energii” – powiedział szef rządu.
Premier przyznaje, że w ostatnich miesiącach inwestorzy OZE wielokrotnie apelowali o przyspieszenie prac nad Trójpakiem, jednak mimo to Donald Tusk nie wskazuje żadnego bliżej określonego terminu finalizacji prac. Premier, razem z ministerstwem gospodarki uspokaja jedynie, ze przyjęcie nowego prawa nastąpi tak, by uniknąć nałożonych przez Komisję Europejską kar. Ponadto, premier dodał, że należy spodziewać się wzrostu cen energii, ale z drugiej strony spółka giełdowa musi mieć też „jakieś elementarne warunki opłacalności produkcji”. „Będziemy reagować elastycznie na to, co się dzieje w świecie” – zapewnił Tusk.
Źródło: wnp.pl