Chiny przeznaczają duże pieniądze na rozwój odnawialnej energetyki. Są człowym producentem fotowoltaiki na świecie, jednocześnie przodują w ilości zainstalowanej w niej mocy.

Okazuje się, że tamtejsze panele słoneczne mogą wyprodukować znacznie mniej energii niż początkowo zakładano. Wszystkiemu winne jest… zanieczyszczenie powietrza.

Taki wniosek wysunęli badacze z Princetown University. Tak jak pył w Arabii Saudyjskiej, cząsteczki zawieszone w powietrzu są w stanie efektywnie blokować dostęp paneli do promieniowania słonecznego. Problem jest szczególnie zauważalny w najbardziej zanieszyszczonych ośrodkach północnych i wschodnich Chin, gdzie spadek efektywności konwersji wywołany jedynie smogiem sięga 35%. Ta wartość energii wystarczyłaby do zasilenia robotów sprzątających. Problem w tym, że o ile pył z powieszchnii paneli może zostać łatwo zmieciony, walka ze smogiem jest trudniejsza. Najbardziej problematyczne są aerozole, których emisje są najwyższe w okolicy ośrodków przemysłowych.

Znalezione obrazy dla zapytania chiny

Zjawisko jest najbardizej zauważalne w zimie. W jej trakcie zostanie utracone około 20% prądu, którego nie wygeneruje zainstalowana tam fotowoltaika. W teorii nie tracimy aż tak wiele. Panel słoneczny generuje około 2/3 elektryczności w trakcie wiosny i lata. Biorąc jednak pod uwagę gigantyczną, łączną moc tej technologii, straty roczne będą liczone w milionach dolarów.

Xiaoyuan Li, badacz z Princetown University, twierdzi, że należy zmienić kryteria lokalizacji farm. Poprzednio jednym z ważniejszych parametrów w tym procesie było średnie roczne zachmurzenie. Od teraz brane pod uwagę będą również warunki środowiskowe. Analogiczna sytuacja ma miejsce w Indiach, które również tracą duże ilości mocy z powodu złego stanu powietrza. To pierwsza sytuacja, w której czystość powietrza stała się ważnym parametrem dla lokalizacji instalacji OZE.

Co w takim razie z terenami, których zanieczyszczenie jest już tak wysokie, że całkowicie gasi opłacalność słonecznych technologii? Problem ten jest rozważany. Brane pod uwagę jest nawet przeniesienie instalacji fotowoltaicznych, umiejscowionych w szczególnie niekorzystnych punktach.