Kanclerz Angela Merkel podczas odbywającej się w środę konferencji prasowej wyraziła plany ograniczenia dotacji dla producentów „zielonej energii”. Zdaniem kanclerz istotne jest skoordynowanie ekspansji energii z odnawialnych źródeł energii z rozwojem i modernizacją sieci przesyłowej.

Rozwój OZE znacząco wpływa na stan sieci elektrycznej. Niemieckie sieci dostosowane są do współpracy z nielicznymi a dużymi elektrowniami, podczas gdy udział OZE w energetyce zachodnich sąsiadów sięga już ponad 20% ogólnej produkcji. Liczne drobna źródła energii dostarczają moc niestabilną co szkodliwie wpływa na sieć energetyczną. Problemy ze stabilnością przesyłu energii w Niemczech są na tyle poważne by wyczuwalnie wpływać na sieci przesyłowe państw sąsiadujących – Polski i Czech. Zaburzenia pracy niemieckiej sieci mogą doprowadzić do awarii w krajach sąsiedzkich.
Kanclerz Angela Merkel dotychczas nie sprecyzowała konkretnych kroków podjętych w sprawie, jednak już wywołała falę skarg napływających ze strony niemieckich firm na ewentualne podwyżki i tak już wysokich cen energii. Rachunki za prąd są wysokie, ponieważ w ich skład chodzą fundusze na dopłaty dla OZE. W bieżącym roku przewiduje się, że dotacje na „zieloną energię” obciążą obywateli niemieckich kwotą dochodzącą do 20 mld euro.  
Źródło: wyborcza.biz

Powrót do aktualności