Według danych z rocznika produkcja energii na świecie wzrosła z 9263 do 13805 Mtoe (milionów ton ekwiwalentu ropy naftowej) w latach 1995-2014. Znacząco zwiększyła się w tym okresie we wszystkich częściach świata za wyjątkiem Unii Europejskiej, gdzie zmniejszyła się z 966 do 775 Mtoe. Dla porównania, w USA produkcja energii w tym okresie wzrosła się z 1659 do 2912 Mtoe, a w Chinach – z 1064 do 2593 Mtoe.

Na całym świecie, po raz kolejny z wyjątkiem UE, wzrosła też konsumpcja energii. W Unii Europejskiej spadała ona w wolniejszym tempie niż produkcja energii, co oznacza, że rosła zależność energetyczna Unii, która wzrosła do 53,5% w 2014 r. z 43,1% w 1995-2014. W przypadku gazu udział jego importu (w zużyciu) spoza Unii Europejskiej wzrósł w tym czasie z 43,4 do 67,4%, ropy i produktów ropopochodnych z 74,1 do 87,4%, paliw stałych (węgla) – z 21,5 do 45,6%, a węgla kamiennego z 29,7 do aż 67,9%. PKEE stawia pytanie, czy nie jest to w dużej mierze skutek unijnej polityki klimatyczno-energetycznej, rugującej węgiel, którego UE ma jeszcze dużo (szczególnie brunatnego)? Pozostawia je jednak bez odpowiedzi.

Według danych Komisji Europejskiej w latach 1995-2014 globalna emisja CO2 zwiększyła się o połowę, z 21,2 do 33,3 mld ton, a w Chinach aż 3-krotnie, do 3,1 do 9,1 mld ton (w pozostałej części Azji z 1,7 do 3,8 mld t). Wzrosła też w USA, choć symbolicznie (z 5 211 do 5 234 mln ton). Jedyną częścią świata, w której emisja dwutlenku węgla w tym okresie zmniejszyła się i to dość znacząco, znów była Unia Europejska (spadek z 4 do 3,6 mld ton).

Nie dziwią dane dotyczące procentowego udziału w światowej emisji CO2. Numerem jeden są Chiny (27,4% globalnej emisji), drugie miejsce zajmują Stany Zjednoczone (15,7%), trzecie – Azja bez Chin (11,5%), a dopiero czwarte Unia Europejska – 10,8%.

Z najnowszy rocznik Komisji Europejskiej poświęcony unijnej energetyce można zapoznać się tutaj.

Źródło: Polski Komitet Energii Elektrycznej

Plany ME na ogrzewanie energią elektryczną a nowe Warunki Techniczne