Coraz częściej zaczyna się na rynku pojawiać dość ciekawe połączenie – powietrzne pompy ciepła do przygotowywania ciepłej wody użytkowej z fotowoltaiką.

O przyszłości tych rozwiązań i o przyszłość mocno oczekiwanego programu Prosument – Bogdan Szymański, autor poradnika „Instalacje Fotowoltaiczne.”

Te technologie dobrze łączą się energetycznie. I dobrze też wpisują się w założenia programu Prosument. Są to bardzo ciekawe rozwiązania, ale problemem jest ciągle próg wejścia. Koszty inwestycji, czy to fotowoltaicznej, czy związanej z pompą ciepła, dla wielu użytkowników końcowych są ciągle zbyt wysokie. Dlatego właśnie wszyscy z niecierpliwością czekamy na program Prosument. Powiedzmy na początek o liczbach. Do końca programu, czyli do końca 2020 roku, ma zostać wydane w ramach tego programu 600 milionów złotych. Dla porównania, w tym samym czasie, energetyka zawodowa za współspalanie otrzymała ok 6-7 mld złotych. Popatrzmy się na skalę! Program Prosument jest takim listkiem figowym dla rządzących- udajemy, że coś robimy.



Mówiąc o Prosumencie musimy powiedzieć również o drugim problemie… Kiedy ruszy zasadniczy Prosument, czyli ten dedykowany dla osób fizycznych? Przypomnijmy jeszcze, że obecnie z Programu mogą korzystać spółdzielnie mieszkaniowe, ale tylko w trzech województwach, wspólnoty mieszkaniowe i jednostki samorządu terytorialnego. Można ten program realizować również przez gminy, ale to wiąże się z szeregiem utrudnień, przetargów i dlatego trudno powiedzieć, kiedy to tak naprawdę ruszy. Ponawiając więc pytanie kiedy więc ruszy ten zasadniczy Prosument? Nie wiadomo. NFOŚiGW, zgodnie z ustawą nie ma za bardzo możliwości finansowania poprzez banki, czyli tak, jak robił to przy kolektorach słonecznych. Rozmawiając z branżą nie mówi się, że ten długo wyczekiwany termin to koniec tego roku, pierwszy kwartał 2015, ale mówi się nawet, że ten właściwy Prosument to będzie może dopiero II kwartał 2015 roku. I znowu czekamy, by ta mała fotowoltaika mogła się rozwijać.

Założenia programu Prosument ciągle się zmieniają. Widać, że NFOŚiGW zaczyna słuchać. Najlepszym przykładem jest tutaj zmiana wymagań dotyczących akumulatorów. Dziwne wymagania programu zostały tylko dla tych akumulatorów, które lokalizowane są na zewnątrz – nikt nie będzie na zewnątrz trzymał akumulatorów- a tym montowanych w budynku, wymagania zostały mocno zliberalizowane.

Bogdan Szymański, autor poradnika „Instalacje Fotowoltaiczne”