W ubiegłym tygodniu media obiegła wiadomość o propozycjach zmian w ustawie, nad którymi pracuje Ministerstwo Energii. 

 
Pierwszą informacją jest rezygnacja z taryf gwarantowanych, które znajdują się jak na razie w ustawie. Jak wynika z informacji, Ministerstwo Energii boi się o bardzo wysokie koszty tego systemu. 
 
„Tutaj chcielibyśmy przypomnieć o tym, że te koszty były już szacowane, między innymi przez Instytut Energetyki Odnawialnej i zostały wyliczone na zaledwie 2,2% całości wsparcia kierowanego na odnawialne źródła energii na lata 2016-2020." – komentuje Bogdan Szymański. 
 
Patrząc z tego punktu widzenia na problem – koszty te są niewielkie. Ważniejsze jest jednak to, co Ministerstwo chce nam zaoferować w zamian? Co dalej z net meteringiem?
W zakresie net meteringu pojawiła się informacja, że Ministerstwo Energii się rozliczać to w postaci 0,7 kWh za 1 kWh. W tym sensie, że za 1 kWh wprowadzoną do sieci, prosument mógłby odebrać sobie z sieci zaledwie 0,7 kWh.  
 
„Jeżeli ta propozycja dotyczy składowej energii, tak jak obecnie, to można śmiało powiedzieć, że jest to rabunek w świetle prawa. Jest to dość nieciekawa informacja. Miejmy nadzieję, że nie jest to finalna propozycja, ale jedynie propozycją do szerokich konsultacji branżowych. W zakresie net- meteringu, który realnie mógłby wspierać prosumentów, rozliczenie jakie miałoby sens to rozliczenie 1:1, obejmujące zarówno energię jak i opłatę przesyłową, co również jest uzasadnione, gdyż ten przesył między prosumentami w znacznie mniejszym stopniu obciąży sieć, niż przesył energii z elektrowni znajdującej się dziesiątki, setki kilometrów do odbiorcy końcowego.” – komentuje Bogdan Szymański.
 
Źródło: Redakcja GLOBEnergia