Holenderscy  celnicy z portu w Rotterdamie podejrzewają, że doszło do naruszenia przez importera minimalnych cen nałożonych na chińskie moduły fotowoltaiczne. 

 
Holenderskie władze celne wszczęły dochodzenie w sprawie ewentualnego naruszenia ceł antydumpingowych. Jak podaje zagraniczna prasa, do Holandii wysłano chińskie produkty za pośrednictwem Malezji i Tajwanu. Śledczy podejrzewają, że moduły słoneczne pochodzące z Chin, były w portach ponownie znakowane.
 
Obecnie, moduły są przetrzymywane w porcie w Rotterdamie i będą podlegały dalszym badaniom. Prawdopodobnie,  importer będzie zobowiązany zapłacić karę w wysokości 65% wartości towaru. Sięgnie to blisko miliona euro. 
 
Po decyzjach Komisji Europejskiej można szacować, że minimalna ceny w Unii Europejskiej dla modułów z Chin wzrosną od 1 kwietnia 2015. 
 
Co taka sytuacja oznacza dla branży PV? Obecnie, każdy kontener docierający do portu musi przejść kontrolę. Koszt takiej kontroli to 900 euro. Kontrola odbywa się na koszt importera. 
 
 
Obecnie cła antydumpingowe nałożone są na moduły polikrystaliczne produkowane i sprowadzane z Chin. Takie moduły mogą być w naszym kraju kupowane po cenie minimalnej na poziomie 0.52 euro/Wp. Moduły sprowadzane z Tajlandii czy Wietnamu nie są obarczone cłami antydumpingowymi. Co więc robią chińscy producenci? Importują swoje produkty do Tajlandii, przeklejają etykiety i reimportują je do Unii Europejskiej. Niewykluczone, że firmy tajlandzkie, wietnamskie, czy malezyjskie, które importują w rzeczywistości chińskie moduły do Europy są spółkami córkami chińskich koncernów.
 
Redakcja GLOBEnergia
 

Co może grozić za omijanie ceł antydumpingowych?