Dopuszczalność lokalizacji źródła, bariery administracyjne, niedostateczny rozwój sieci przesyłowej, brak jednolitej i spójnej metodologii rozpatrywania wniosku o wydanie warunków przyłączenia – takie uwagi do funkcjonującego systemu zgłosili do Prezesa URE przedsiębiorcy zainteresowani inwestycjami w OZE.

 
Jak podaje najnowszy biuletyn URE dotyczący warunków podejmowania i wykonywania działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania, przesyłania lub dystrybucji energii elektrycznej i paliw gazowych, najczęstszymi przeszkodami w rozwoju odnawialnych źródeł energii przedstawianymi przez inwestorów są kwestie związane z dopuszczalnością lokalizacji źródła.
 
W praktyce gminy bardzo często nie mają uchwalonych miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, co aktualizuje potrzebę pozyskania decyzji o warunkach zabudowy i znacznie wydłuża procedurę postępowania już na wstępnym etapie przygotowania inwestycji.
 
Częsty problem stanowi także to, że mimo sporządzenia dla danego obszaru miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, zapisy tego planu budzą wątpliwości w zakresie dopuszczalności lokalizacji źródła energii, w tym w szczególności źródła odnawialnego. Skutkiem niejasno sformułowanych ram w zakresie dopuszczalności lokalizacji jednostek wytwórczych na danym terenie są także występujące konflikty społeczne.
 
Innym obszarem hamującym rozwój energetyki odnawialnej są bariery administracyjne związane z czasochłonnymi i skomplikowanymi procedurami dotyczącymi m.in. procedury zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, uzgadniania kwestii środowiskowych, uzyskania pozwo¬lenia na budowę oraz szerokie ograniczenia terytorialne związane z obszarami prawnie chronionymi, wyłączonymi z zabudowy energetycznej.
 
Równie istotną barierę wskazywaną przez inwestorów stanowi niedostateczny rozwój sieci przesyłowej i dystrybucyjnej powodujący brak wystarczających mocy przyłączeniowych (co przekłada się na ustawową przesłankę odmowy przyłączenia do sieci, tj. brak istnienia warunków technicznych).
 
Kolejnym istotnym problemem − dziś już w zasadzie o charakterze historycznym w związku z linią orzeczniczą, jak również zmianami wprowadzonymi ustawą o OZE − było nakładanie na przyłączanego wytwórcę obowiązków związanych z rozbudową (przebudową) sieci, a także budową i eksploatacją przyłącza, co czyniło koszty przyłączenia niewspółmiernie wysokimi w odniesieniu do kosztu urządzeń służących do wytwarzania energii elektrycznej.
 
Podmioty ubiegające się o przyłączenie zwracają również uwagę na brak jednolitej i spójnej metodologii rozpatrywania wniosku o wydanie warunków przyłączenia oraz kształtowania treści umowy, przejawiający się w braku konsekwencji w odniesieniu do pojęcia kompletności wniosku o przyłączenie oraz w dowolności i uznaniowości w określaniu zakresu obowiązków podmiotu przyłączanego.
Źródło: Biuletyn URE 03/2015