Przydomowa elektrownia wodna

Holenderska firma Turbulent ma do zaproponowania ciekawe rozwiązania z zakresu odnawialnych źródeł energii. Chodzi o małe turbiny wodne, które mogą być wykorzystywane przy niewielkich spadach i mało intensywnym przepływie. To po prostu… przydomowa elektrownia wodna.

Uwagę przyciąga już moc, jaką możemy osiągnąć przy wykorzystaniu turbin tej firmy. W zależności od warunków, to od 5 do 100kW. Trudno liczyć się z tym, że przydomowa farma fotowoltaiczna czy małe instalacje wiatrowe zapewnią takie ilości energii. Według informacji dostępnych na stronie firmy Turbulent, do osiągnięcia mocy 15 kW wystarczy już 1,7 metra spadu oraz strumień wodny o przepływie rzędu 1600 litrów na sekundę (1,6 metra sześciennego).

Jak to działa? Turbina zostaje wmontowana w specjalnie utworzonym basenie, który zostanie wybudowany na zboczu istniejącego strumienia lub rzeki. Następnie przepływ wody przez turbinę będzie generował prąd elektryczny. Co ciekawe, cały system został zaprojektowany tak, że nie niszczy się w zimie. Wraz z zamarznięciem wody jej dopływ zostaje odcięty.

Instalacja została zaprojektowana tak, że łopatki turbiny nie są zagrożeniem dla przepływających ryb. Odstępy pomiędzy nimi są tak duże, że zwierzęta zwyczajnie przepływają pod nimi.

Utworzony przez turbinę wir wygląda bardzo ciekawie i na pewno może się podobać.

Instalacja ma cały szereg zalet. Generuje prąd praktycznie równomiernie przez całą dobę. Ponadto jest bardzo długowieczna – gwarancja na pracę turbiny to minimum 20 lat, na basen – 100 lat. Dostępna jest zarówno w wersji on jak i off-grid. Jednocześnie posiada opcję automatycznego czyszczenia, która pozwala ograniczyć do minimum ilość pracy niezbędnej do utrzymania takiego systemu.

Szkoda, że producent nie zdecydował się na umieszczenie przykładowych wycen na swojej stronie internetowej. Zamiast nich, został udostępniony kalkulator, który pozwala oszacować zyski energetyczne. Trudno jednak oczekiwać podjęcia decyzji o inwestycji wyłącznie na ich podstawie – przy pomocy zaprezentowanych informacji nie da się oszacować, kiedy taka inwestycja się zwróci.

Z drugiej strony, zostały tam zaprezentowane przykłady montażu takich turbin zarówno w USA, jak i w Europie. Można więc liczyć na to, że będzie on w stanie zamontować ten system również w Polsce.

Źródło: turbulent.be

 

 

Redakcja GLOBEnergia