Propozycje PiS dotyczące zablokowania rozwoju energetyki odnawialnej są zatrważające  – uważa prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

 
Skończy się to wyższymi rachunkami za prąd, bardziej zanieczyszczonym powietrzem i wysokimi karami finansowymi od Unii Europejskiej.  Nie możemy na to pozwolić. 
 
W ubiegłym tygodniu Klub Parlamentarny PSL spotkał się z Koalicją Klimatyczną, Rada Naczelna partii przyjęła specjalną uchwałę w obronie energetyki prosumenckiej,  teraz czas na kolejne kroki.
 
Już organizujemy spotkania w całej Polsce, informujemy, że  OZE  to szansa na zwiększenie innowacyjności, poprawę bezpieczeństwa energetycznego, a także nowe miejsca pracy w sektorze zielonej energetyki –  mówi prezes PSL. – Pod koniec kwietnia w Sejmie spotkamy się z przedstawicielami branży OZE i porozmawiamy o szansach jakie zielona energia daje Polakom.  Wspólnie opracujemy też strategię obrony OZE przed politykami, którzy są  nim przeciwni.
 
PSL miało wpływ na to, że w poprzedniej kadencji Sejmu udało się uchwalić kompromisową ustawę o OZE. Określała ona nowe zasady wsparcia dla różnego rodzaju odnawialnych źródeł energii. Przepisy miały wejść w życie już od 1 stycznia 2016 r., jednak PiS przełożyło to o pół roku. Dodatkowo politycy PiS zapowiedzieli  wprowadzenie przepisów ograniczających stawianie wiatraków. 
 
 – Ustawy, które proponuje PiS dotyczące blokowaniu i rozwoju elektorowi wiatrowych, ale również osiedlaniu się dwa kilometry od wiatraków już wybudowanych, blokuje rozwój polskiej wsi – mówi prezes PSL.
 
Warto przypomnieć, że PiS odroczył także wsparcie dla wytwórców energii z paneli fotowoltaicznych i wszystko wskazuje na to, że w ogóle się z niego wycofa.
Jeśli PiS nie zmieni zdania ws. OZE, Polsce grożą wysokie kary finansowe. Zgodnie z wymogami unijnymi do 2020 r. udział energii ze źródeł odnawialnych w końcowym zużyciu ma wynieść w Polsce 15 proc. Ostatnie dane za mówią o 11,45% udziale. Kary finansowe mogą iść w miliardy złotych.
 
Polskie Stronnictwo Ludowe będzie protestować przeciwko propozycjom PiS.
Nie można pozwolić na zablokowanie bezpieczeństwa energetycznego Polski, a nie da się go stworzyć bez energetyki rozproszonej – mówi Władysław Kosiniak-Kamysz.
 
Źródło: PSL