Co warte podkreślenia – polski falownik fotowoltaiczny, domyślnie ustawiony jest na współpracę z polskimi sieciami elektroenergetycznymi, co jest z punktu widzenia montera wygodne.

Falownik Spirvent - zdjęcie katalogowe, źródło: Spirvent

Falownik Spirvent – zdjęcie katalogowe, źródło: Spirvent

W mojej opinii falownik Spirvent zaprojektowany jest z naciskiem na wygodę i praktyczność – bardzo odporna mechanicznie stalowa, jednolita obudowa, zapewniająca szczelność IP65. W miejscach, gdzie instalacja nie może liczyć na specjalne względy i ostrożność – może się przydać. W opinii wieli instaltatorów brak wyświetlacza i  specyficzny sposób komunikacji z urządzeniem – też poniekąd mogą chronić urządzenie przed niepowołanym dostępem oraz prostymi do wyrządzenia “urazami”, jak choćby zbita szybka wyświetlacza. W opinii użytkowników  utrudnia to jednak dostęp do falownika dla osób powołanych, choć te mogą, obok standardowej komunikacji przez port RS485, wygodnie zmieniać ustawienia przez system zarządzania “w chmurze” – przez przeglądarkę internetową dowolnego komputera. Wymagane jest jednak do tego urządzenie komunikacyjne FLARA, które może bezprzewodowo obsługiwać do 10 urządzeń tego producenta. Oprócz falowników mogą być to także mierniki bezprzewodowe WATTA – loggery z możliwością ograniczania produkcji energii do bieżącego zapotrzebowania. Oczywiście informacje te dostępne są “w chmurze” obliczeniowej, która służy nie tylko do magazynowania danych historycznych, generowania raportów, ale także umożliwia zmianę ustawień nawet, jeśli FLARA chwilowo nie ma dostępu do Internetu – w opinii wielu to duża zaleta, falownik Spirvent sam pobierze ustawienia, gdy uzyska dostęp do sieci. Tą samą drogą, jaką do urządzeń przesyłane są nowe ustawienia – trafiają aktualizacje oprogramowania.

Falownik Spirvent zainstalowany na ścianie

Falownik Spirvent zainstalowany na ścianie, źródło: prOZEko-instal

W opinii instalalatorów rozudowane oprogramowanie urządzeń to bardzo interesująca cecha polskich falowników Spirvent. Jak wynika z naszych ustaleń, to ono, w granicach typoszeregu – reguluje górną moc, jaką może osiągnąć polski falownik, dzięki czemu możemy z łatwością zwiększyć moc falownika, wykupując upgrade u Producenta. Możliwość bezinwazyjnego zwiększenia mocy instalacji z 2 aż do 4 kW to z pewnością interesująca możliwość, będąca bardzo dużą zaletą. Ogółem, falowniki Spirvent dostępne są w dwóch typoszeregach – jednofazowe – 2, 3 i 4 kW, oraz trójfazowe – 5, 6, 7, 8, 9 i 10 kW, upgrade może odbyć się w ramach jednego typoszeregu.

Odczyt z falownika Spirvent

Odczyt z falownika Spirvent, źródło: prOZEko-instal (zdjęcie w dużej rozdzielczości)

Inną interesującą możliwością inwertera jest opcja współpracy z agregatem prądotwórczym, po wykryciu jego pracy – urządzenie zaniedbuje ustawienia sieci i zachowuje się poniekąd jak prądnica asynchroniczna – dopasowuje parametry produkowanej energii do wzorca podawanego przez agregat. Niestety, jak dowiedzieliśmy się od jednego z instalatorów – by powrócić do współpracy z siecią elektroenergetyczną – wymagany jest ponowny rozruch urządzenia. Jest to niedogodność, która może być rozwiązana w jednej z aktualizacji, zaliczana jest jednak na minus.

Chłodzenie w inwerterach jednofazowych odbywa się wyłącznie przez konwekcję, w trójfazowych – występuje również wentylator. Podejście po stronie DC to złącze typu MC4, po stronie AC znajdziemy specyficzne złącze marki Wieland. Co ciekawe, inwerter oferuje regulowany w zakresie 0,8-1,0 współczynnik mocy (cosφ).

Cena

Najmniejszy polski falownik  jednofazowy kosztuje około 4000 zł, co cenowo stawia go na tej samej półce, co produkty najbardziej popularnych marek – w moejej ocenie nieco za drogo.

+ Zalety

  • solidne wykonanie,
  • mnogość peryferiów,
  • możliwość zwiększenia mocy bez wymiany urządzenia.

– Wady

  • niektóre elementy wykonywane ręcznie budzą wątpliwości natury estetycznej,
  • wentylatorowe chłodzenie w inwerterach trójfazowych.

Zdjęcie główne, źródło: prOZEko-instal

Bartłomiej Ciapała

Redaktor GLOBEnergia