Ostatnie wydarzenia na świecie mogłyby sugerować, że 2017 nie będzie dobrym okresem dla fotowoltaiki.

W Chinach wzrastające ceny krzemu mogą spowodować, że ich wytwórcy odbiją sobie niższe zyski na konsumentach. Indie, choć ciągle instalujące rekordowe ilości modułów słonecznych, stają się coraz mniej atrakcyjne dla inwestorów, których dobija wyższa cena paneli sprowadzanych z Państwa Środka. Natomiast w USA ciągle toczy się debata na temat wprowadzenia ustawy antydumpingowej, która może mocno uderzyć w tamtejszy rynek i poprzez podwyższenie cen instalacji, drastycznie zmniejszyć ich ilość.

Tymczasem, według danych udostępnionych niedawno przez Bloomberg New Energy Finance, 2017 najprawdopodobniej okaże się… rekordowym okresem dla branży. Według ich prognoz, obecny rok przyniesie od 92 do 97 GW dodatkowej mocy w słonecznych elektrowniach. To więcej niż w (uznanym za niezwykle udany) 2016, gdzie wartość ta wyniosła jedynie 75 GW. Mowa o wzroście rzędu 30% względem poprzedniego roku.

Prognozy na dalsze lata to odpowiednio od 94 do 111 GW w 2018 oraz od 107 do 121 GW w 2019. Wszystko wskazuje na to, że branża przez co najmniej kilka następnych lat będzie się dynamicznie rozwijać, a samo OZE już niedługo zostawi w tyle konwencjonalne sposoby generacji energii. Co jest powodem takiego stanu rzeczy?Znalezione obrazy dla zapytania photovoltaics

Po pierwsze, fotowoltaika stała się ekstremalnie tanim źródłem energii w krajach, których warunki klimatyczne pozwalają na duże uzyski. Jako przykład został podany Meksyk, gdzie prąd wygenerowany przez panele został sprzedany za jedyne… 1,92 centa/kWh. To znacznie niższa wartość niż ta, którą może zaoferować węgiel, gaz czy jakiekolwiek inne, konwencjonalne paliwo. Jednocześnie ciągła konkurencja cenowa powoduje, że ceny za jednostkę mocy spadają znacznie szybciej, niż w przypadku konwencjonalnych technologii. Do wszystkiego należy doliczyć jeszcze wsparcie finansowe różnych krajów, które tylko utwierdza OZE w marszu na podium.

Większy wytwórcy z Państwa Środka nie mają zazwyczaj problemów, by znaleźć zbyt na swoje produkty. Mimo wszystko, bazują oni na granicy opłacalności, która jest podyktowana silną konkurencją. To z kolei dobra sytuacja dla konsumentów, którzy mogą liczyć na produkt o najniższej możliwej cenie.

źródło : Bloomberg New Energy Finance

Redakcja GLOBEnergia