Inwestycje w energetykę wiatrową, tak jak i w inne odnawialne źródła energii wiążą się z dużym ryzykiem inwestycyjnym. Dlatego, aby je zminimalizować budowa elektrowni wiatrowych powinna być wszelako rozpatrywana na różnych płaszczyznach – ekologicznej, społecznej, a przede wszystkim ekonomicznej.

 
Ważnym aspektem, na który również warto zwrócić uwagę jest tzw. repowering, czyli wymiana mniejszych turbin wiatrowych na nowe o większej mocy, umożliwiając przy tym lepsze wykorzystanie potencjału energetycznego zawartego w wietrze na danym obszarze. Używane elektrownie często zostają ulokowane na rynku wtórnym, gdzie za sprawą niskiej ceny są chętnie nabywane przez inwestorów z krajów o słabiej rozwiniętej gałęzi energetyki wiatrowej (w tym także z  Polski). 
 
Termin „repowering” pochodzi z sektora paliw kopalnych, gdzie opisuje całkowitą lub częściową wymianę elementów, takich jak kotły, turbiny i generatory do poprawy wydajności i efektywności, obniżenia emisji i zmniejszenia kosztów operacyjnych. 

Rynek turbin wiatrowych dużych mocy TUTAJ

Okresy gwarancyjne producentów  turbin trwają zazwyczaj od ośmiu do dwudziestu lat. Chęć uniknięcia potencjalnie kosztownych napraw jest dużą motywacją do wymiany turbiny, które mogą nadal być zdolne do pracy. Niezawodność gwałtownie spada wraz z wiekiem, a wszelkie niedobory części zamiennych napędzają również koszty eksploatacji. 
Nowoczesne turbiny również wydają się działać znacznie wolniej i ciszej niż ich mniejsi przodkowie. Obracają się w tempie 10-20  obrotów na minutę, zamiast 40-60 obrotów na minutę, więc generują mniej problemów z migotaniem cienia i śmiertelnością ptaków. 
Repowering oferuje również możliwość zmiany lokalizacji turbin lepiej.  Nowoczesne turbiny mają również znacznie lepsze możliwości konfiguracji z siecią elektroenergetyczną. 
 
Renewablenergyworld.com