Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) poinformowały, że 1 sierpnia 2017 r. wystąpiło rekordowe zapotrzebowanie na moc elektryczną w szczycie rannym okresu letniego. Zarejestrowane zapotrzebowanie krajowe o godz. 13:15 wyniosło 23 215 MW.

„Rzeczpospolita” spekuluje, że fala upałów zaowocuje kolejnymi rekordami zapotrzebowania. Na szczęście, powtórka z problemów z 2015 roku, kiedy to wystąpił niedobór energii nie jest zbyt dużym ryzykiem.

Brak zagrożenia pomimo rekordowych zapotrzebowań

Dotychczasowa najwyższa wartość zapotrzebowania na moc dla rannego szczytu obciążenia okresu letniego w wysokości 22 883 MW, wystąpiła 28 czerwca 2017 r. Wysokie temperatury sprawiły, że w poniedziałek w szczycie zapotrzebowanie na moc sięgnęło 22 595 MW, we wtorek może sięgnąć nawet  22 734 MW. To i tak mniej niż tegoroczny rekord z czerwca, kiedy to zapotrzebowanie na moc wyniosło 22 833 MW. Przyczyną takiej sytuacji jest między innymi zwiększone zapotrzebowanie na chłodzenie i klimatyzację. Nietypowe okoliczności zmuszają do głębszej refleksji nad dywersyfikacją źródeł energii w celu zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego – również w takich sytuacjach.

PSE zapewniają, że pomimo kolejnych rekordów system elektroenergetyczny jest bezpieczny. W razie wystąpienia problemów z dostawami energii, zawsze pozostaje jeszcze możliwość importu interwencyjnego oraz systemu DSR, polegającego na redukcji zapotrzebowania na zlecenie operatora systemu przesyłowego. Beata Jarosz, rzeczniczka PSE, uspokaja: „Nasze projekcje bilansu na ten tydzień wskazują, że rezerwa będzie zachowana. Oczywiście, ze względu na pogodę uważnie obserwujemy system, niemniej – jak na razie – nie przewidujemy większych problemów”.

Wpływ wielkiego popytu na ceny energii

Według cytowanego przez „Rzeczpospolitą”  Michała Borga, starszego tradera z firmy Fiten, mimo upałów ceny energii utrzymywały się dotychczas na dość niskim poziomie.  Świadczy  to o dobrze zbilansowanym, stabilnym systemie. Zastrzega on jednak, że w kolejnych dniach warto na bieżąco śledzić, czy nie pojawią się problemy z chłodzeniem dużych bloków energetycznych. Zdaniem eksperta, newralgiczne dni to wtorek i środa. Zwraca on również uwagę, że na kolejne dni PSE całkowicie zablokował możliwość eksportu energii.  Gdy sytuacja będzie tego wymagała, można będzie skorzystać  z interwencyjnego importu.

Decyzja Krajowej Rady Dyspozycji Mocy ochroni przed niedoborem

Rzeczniczka PSE zwraca uwagę, że w razie wystąpienia trudności w zbilansowaniu Operator Systemu Przesyłowego dysponuje środkami zaradczymi (typu DSR, czyli mamy umowy z odbiorcami na redukcję zapotrzebowania na zlecenie Operatora Systemu Przesyłowego, czy też mamy umowy z sąsiednimi operatorami na import interwencyjny). „O ich uruchomieniu Krajowa Dyspozycja Mocy decyduje na bieżąco, w zależności od potrzeb systemu” – podkreśla Beata Jarosz.  Według „Rzeczpospolitej”,  w sytuacji kryzysowej w bilansowaniu systemu powinien pomóc DSR. PSE na okres letni dysponuję bowiem możliwością skorzystania z dobrowolnego ograniczenia zapotrzebowania na moc przez odbiorców na poziomie 361 MW.  Henryk Kaliś, pełnomocnik zarządu ds. zarządzania energią w Zakładach Górniczo-Hutniczych „Bolesław” oraz prezes Izby Energetyki Przemysłowej i Odbiorców Energii przewiduje, że w kolejnych dniach tegoroczny rekord zapotrzebowania na moc może zostać pobity. Jednocześnie wyraża on nadzieję, że interwencyjny DSR może tego lata uchronić nas przed stopniami zasilania.

Zagrożona energetyka wodna?

Marianna Sasim, hydrolog z IMGW alarmuje,  pomimo poprawy sytuacji hydrologicznej wskutek licznych opadów wciąż to na 24 stacjach Wisły, 7 Odry i 3 Warty już zaobserwowano stany wód poniżej średniego i niskiego przepływu. Tendencja suszy bądź niżówki może negatywnie wpłynąć na działanie elektrowni wodnych. Nadzieję – zarówno dla energetyki, jak i gospodarki wodnej –przynoszą zbiorniki retencyjne, przy których zwykle znajdują się takie obiekty. Zapewniają one rezerwę wody w sytuacjach suszy, gromadząc jej zapasy przy wyższych stanach.

Nie jest to pierwsza sytuacja w tym roku, gdy wraz ze wzrostem temperatury pojawia się zadziwiająco wysokie zapotrzebowanie na energię elektryczną. Wiąże się to miedzy innymi ze wzrostem używania klimatyzacji. Warto w takich sytuacjach pomyśleć o potrzebie używania pomp ciepła w chłodnictwie, a także o trendzie dywersyfikacji źródeł energii (szczególnie w kierunku OZE i generacji rozproszonej), co może zwiększać bezpieczeństwo energetyczne przez cały rok. W występujących obecnie warunkach pogodowych dobrze sprawdza się pozyskiwanie energii słonecznej, zarówno cieplnej, jak i w postaci fotowoltaiki. Obecne zmiany klimatu powinny stać się impulsem do zwiększania udziału energii słonecznej w krajowej produkcji energii.

Źródło: „Rzeczpospolita”, BiznesAlert

 

Redakcja GLOBEnergia