Rozproszone (decentralizowane) wytwarzanie energii, związane z mniejszą transmisją i mniejszymi stratami w sieci elektrycznej, większą niezawodnością sieci oraz niższą emisją gazów cieplarnianych (ang. greenhouse gas – GHG), może już częściowo zastąpić duże, centralne elektrownie.

Generacja rozproszona mogłoby wyeliminować, albo przynajmniej znacznie zredukować, przypadki przerw w dostawach energii w sytuacji, gdy główna (centralna) elektrownia ulega awarii.

Z nowej analizy Frost & Sullivan, pt. Zdecentralizowane wytwarzanie energii: przegląd technologii i roadmapping, wynika, że jednostki wytwarzania rozproszonego są w stanie znacząco ograniczyć straty w transmisji dzięki generowaniu energii niedaleko miejsca, w którym zlokalizowany jest użytkownik końcowy. Niewielkie jednostki wytwarzania energii rozproszone w miejskiej sieci elektrycznej będą w stanie częściowo zaspokoić zapotrzebowanie na energię i zmniejszyć obciążenie głównych linii przesyłowych pomiędzy centralną elektrownią a stacjami dystrybucji.

Rozproszone generatory są bardzo istotnym elementem przyszłych inteligentnych sieci (ang. smart grids), jako że umożliwiają one pracę sieci w „trybie wyspowym”. Oznacza to, że dostarczają one energię elektryczną, a czasem również ciepło, zlokalizowanym w pobliżu konsumentom w przypadku awarii w głównej elektrowni. Technologie wytwarzania rozproszonego zapewniają korzyści nie tylko bezpośrednio zakładom użyteczności publicznej, ale również użytkownikom końcowym.

„Mieszkańcy budynków coraz częściej dostrzegają zalety wprowadzania niewielkich silników gazowych lub mikroturbin w krótkiej perspektywie czasowej i ogniw paliwowych w dłuższej perspektywie, w celu miejscowego wytwarzania energii elektrycznej i cieplnej (ang. combined heat and power – CHP)” – stwierdza Tomasz Kamiński z Frost & Sullivan. „Oprócz domowych jednostek CHP, wśród użytkowników końcowych popularne będą również niewielkie turbiny wiatrowe i panele fotowoltaiczne (ang. photovoltaic – PV) montowane na dachu, jako że umożliwiają one sprzedawanie nadmiaru energii wytwarzanej przez te jednostki z powrotem do głównej sieci.”

Zdecentralizowane jednostki wytwarzania energii (mikroturbiny, ogniwa paliwowe typu solid oxide) są często bardziej wydajne niż centralne elektrownie i zapewniają oszczędności w zakresie zużycia podstawowych paliw kopalnych. Zastosowanie systemów wytwarzania rozproszonego opartych na energii odnawialnej, takich jak ogniwa paliwowe typu PEM (ang. Proton Exchange Membrane), niewielkie turbiny wiatrowe, panele fotowoltaiczne i solarne, jeszcze bardziej zmniejszy zależność zakładów użyteczności publicznej od paliw kopalnych. Zmniejszy się tym samym również emisja gazów cieplarnianych.

Obecnie najczęściej wykorzystywaną technologią generowania energii rozproszonej są panele solarne służące do wytwarzania ciepłej wody użytkowej.  W ciągu najbliższych 7-9 lat najpopularniejsze staną się technologie magazynowania energii elektrycznej, które same w sobie nie są generatorami, niemniej jednak będą stanowiły bardzo ważną część sieci rozproszonej. Jednakże nim dojdzie do bardziej powszechnego wprowadzenia technologii wytwarzania rozproszonego, dostawcy energii muszą rozwiązać problem integracji tych rozwiązań z główną siecią elektryczną – pomocne okażą się tu właśnie systemy magazynowania energii elektrycznej.

„Do momentu, gdy nowe źródła energii odnawialnej zdołają uzyskać efektywność kosztową, wytwarzanie energii rozproszonej będzie musiało opierać się na sprawdzonych technologiach, takich jak mikroturbiny i silniki gazowe” – zauważa  Tomasz Kamiński. „Jednakże, jako że te dwa systemy opierają się na wykorzystaniu gazu, za 10-15 lat nie będą już one popularne, z uwagi na rozwój technologii wytwarzania energii ze źródeł ekologicznych.”

Dostawcy energii mogą poradzić sobie z większością tych wyzwań poprzez doskonalenie swoich technologii. Powinni maksymalnie wykorzystać rządowe programy finansowania badań i budować współpracę pomiędzy firmami a instytucjami badawczymi. Dzięki tym wysiłkom i nieodłącznym zaletom wytwarzania rozproszonego można spodziewać się, że rynek technologii zdecentralizowanego wytwarzania energii wzrośnie trzykrotnie do roku 2015 i będzie się dalej rozwijał w perspektywie długoterminowej.

Źródło: Frost & Sullivan