Podsumowanie trendów rynku budowlanego i instalacyjno-grzewczego w I kwartale 2013 r.

Po raz pierwszy od kilku kwartałów polaryzacje w ocenie sytuacji rynkowej w branży instalacyjno-grzewczej, po I kwartale 2013 roku zastąpiła pewna zgodność poglądów, zarówno wśród dystrybutorów, jak i wśród producentów. Branża instalacyjno-grzewcza jest elementem branży budowlanej. Z tego powodu procesy zachodzące w budowlance mają bezpośredni wpływ na nastroje i wyniki w naszej branży. Duży wpływ na rozwój sytuacji rynkowej, z pewnością miały obok przedłużającej się zimy, panujące nastroje konsumenckie.

Jak podał GUS, Po zakończeniu I kwartału, w kwietniu 2013 r. dały się zauważyć różne zmiany w nastrojach konsumenckich. Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej, opisujący obecne tendencje konsumpcji indywidualnej, obniżył się w stosunku do poprzedniego miesiąca o 0,8 % i ukształtował się na poziomie -30.2%. Na obniżenie się wartości wskaźnika wpłynęły prawie wszystkie składowe. Główny wpływ na ostateczny wynik miały znacznie gorsze oceny dotyczące dokonywania ważnych zakupów gdzie zanotowano spadek o 3,6 %. Spadki pozostałych elementów składowych były ograniczone do poziomu około 0,5%. Przyszła sytuacja gospodarcza Polski jest oceniana nieco lepiej niż w marcu ponieważ nastąpił wzrost o 1,1 %. Aktualny poziom bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej ukształtował się na podobnym poziomie jak w kwietniu 2012 r. gdzie był wzrost o 0,1%. Wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej, opisujący oczekiwane w najbliższych miesiącach tendencje konsumpcji indywidualnej, uległ poprawie o 1,6 % i osiągnął poziom -37,1, co jest najwyższą wartością wskaźnika od ponad pół roku. Ostanie zmiany mogą cieszyć szczególnie po kiepskich wynikach nastrojów konsumenckich w I kwartale 2013 roku, co było także jedna z przyczyn takich a nie innych wyników osiągniętych przez branże instalacyjno-grzewczą.
 
Według danych ogłoszonych przez Główny Urząd Statystyczny, produkcja sprzedana przemysłu w cenach stałych zanotowała w marcu 2013 r. spadek o 2,9% w porównaniu z marcem ub. roku, i była o 9,2% wyższa w porównaniu z lutym 2013 r. Po skorygowaniu o czynniki o charakterze sezonowym, produkcja sprzedana przemysłu w marcu 2013r. była o 0,6% wyższa w porównaniu z marcem 2012 roku, i o 0,7%. wyższa w porównaniu do lutego 2013 roku. W stosunku do grudnia 2011 roku spadek produkcji sprzedanej odnotowano w 20 spośród 34 działach przemysłu. Ogólnie podsumowując, w okresie styczeń-marzec 2013 r. produkcja sprzedana przemysłu była o 2,0% niższa w porównaniu z analogicznym okresem 2012 r.
 
Podsumowując ogólne wyniki, w okresie styczeń-marzec br. produkcja budowlano-montażowa była o 15,1% niższa niż w analogicznym okresie ub. roku.
 
Zgodnie z danymi ogłoszonymi przez GUS, w dalszym ciągu daje się zauważyć coraz bardziej wyraźny spadek produkcji budowlano-montażowej. Według wstępnych danych, poziom produkcji budowlano-montażowej zrealizowanej w marcu 2013 roku , była tylko o 18,5 % niższa w porównaniu do marca 2012r, ale była o 20,9% wyższa niż w lutym. Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym produkcja budowlano-montażowa ukształtowała się na poziomie niższym o 15,7% niż w marcu 2012 roku i o 3,3% niższym w porównaniu do lutego.
 
Jak podaje GUS, w stosunku do marca 2012roku roku spadek poziomu zrealizowanych robót odnotowano praktycznie już we wszystkich działach branży budowlanej. Spadki w firmach zajmujących się wznoszeniem budynków osiągnęły 16,4%, w firmach zajmujących się robotami budowlanymi specjalistycznymi – w tej grupie jest także branża instalacyjno-grzewcza – spadek wyniósł 15,1%. W porównaniu do lutego, nastąpiły wzrosty we wszystkich działach budownictwa. Wzrost produkcji w firmach wykonujących specjalistyczne prace budowlane wyniósł 14,0% a w firmach ogólnobudowlanych zajmujących się wznoszeniem budynków – o 24,9%. Podane wyniki odzwierciedlają także opinie na temat rozwoju rynku instalacyjno-grzewczego, gdzie duża część respondentów podkreślała duży zastój i spadek właśnie w lutym oraz w marcu, ponieważ prace w tej branży następują w końcowych fazach realizacji inwestycji. Podsumowując ogólne wyniki, w okresie styczeń-marzec br. produkcja budowlano-montażowa była o 15,1% niższa niż w analogicznym okresie ub. roku. Tendencje w dynamice produkcji budowlano – montażowej pokazuje poniższy wykres:
spiug
Źródło: GUS

W porównaniu z marcem ub. roku ceny produkcji budowlano-montażowej spadły o 1,8% (wobec wzrostu o 1,3% przed rokiem).
W zakresie rozwoju cen produkcji budowlano-montażowej w marcu 2013 roku, nastąpiła raczej stagnacja, ponieważ nastąpił spadek cen który wyniósł 0,2% w porównaniu do lutego, w marcu 2013 roku obniżono ceny budowy budynków o 0,3%, oraz cen robót budowlanych specjalistycznych, w tym związanych z robotami instalacyjno-grzewczymi o 0,1%. W porównaniu z marcem 2012 roku ceny produkcji budowlano-montażowej spadły o 1,8% . Dla porównania, w marcu 2012 roku odnotowano ich wzrost o 1,3%.
 
Tradycyjnie już, podobnie jak w poprzednich kwartałach widoczny jest brak pieniędzy na rynku, co spowodowało restrykcyjne nastawienie do sprzedaży i kredytowania swoich klientów. Z jednej strony oznacza to świadome obniżenie obrotów, które i tak byłyby tyko sztuczne i mogłyby prowadzić do problemów finansowych dostawców produktów czy usług. Z drugiej strony, trudno zdrowa gospodarkę i inwestycje uzależniać wyłącznie od dostępności kredytowania. Obecna sytuacja, które jest na pewno trudna i nowa w swojej jakości doprowadziła do bardziej ostrożnego prowadzenia interesów w branży. Faktoring, czy ubezpieczenia transakcji są już koniecznym standardem. Należy pamiętać, ze każda jednostka gospodarcza prowadzi działalność na swoją odpowiedzialność i rachunek. Obecna sytuacja wymusiła pewne pozytywne działania i prowadzi niejako do uzdrowienia chorej sytuacji kiedy w przeszłości instalator, czy firma handlowa beztrosko oddawały towar do wykonawców i inwestorów, nie troszcząc się zbytnio ich wypłacalność, ponieważ dla swoich dostawców mieli te same tłomaczenie, że jak im zapłacą, to oni tez zapłacą za zamówione otrzymane towary. Jak jest to wazna sprawa, niech świadczą statystyki dotyczące upadłości firm w Polsce.
 
Jak wynika z raportu Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych i Centrum Finansowego Banku BPS, do końca stycznia 2013 r. zostały ogłoszone upadłości 887 firm, co oznacza o 21% więcej niż w 2011 r. Utrzymuje sę w dalszym ciągu od 2008 r. trend rosnący jeśli chodzi o liczbę upadłości. Co trzecie przedsiębiorstwo, które upadło w 2012 roku, związane było z sektorem budowlanym. Spośród 680 firm, które ogłosiły upadłość – i nie były spółkami cywilnymi ani jednoosobowymi działalnościami gospodarczymi – aż 183 co stanowi prawie 27 % pochodziło z sektora budowlanego. Największy udział w upadłościach stanowili deweloperzy wznoszący budynki mieszkalne których było 93. Stosunkowo dużą część wśród upadających firm, stanowili w 2012 r. również hurtownicy, głównie powiązani z budownictwem. Dotyczy to przede wszystkim hurtowni drewna, materiałów budowlanych oraz wyposażenia instalacyjnego. W ostatnich miesiącach doszedł nowy czynnik jeżeli chodzi o problem upadłości. Kłopoty z płynnością finansową zaczyna mieć część deweloperów zarówno mieszkaniowych, jak też handlowo-biurowych, których majątek w postaci nieruchomości jest obecnie trudny do sprzedania. Znajduje to odzwierciedlenie w upadłościach – w kwietniu 2013 roku ogłoszono upadłość 10 firm wyspecjalizowanych w budownictwie mieszkaniowym i ogólnym, oraz dla porównania upadły tylko cztery firmy zajmujących się budownictwem drogowym. W porównaniu do ubiegłych miesięcy spadła liczba upadłości firm wyspecjalizowanych w różnorodnych instalacjach – elektrycznych, klimatyzacyjnych etc., co jest wynikiem prawdopodobnie ograniczania inwestycji, czego efektem jest mniejsza obecnie liczba prac realizowanych na tym etapie, oraz coraz bardziej restrykcyjnej polityki sprzedaży w branży.
 
Jaka jest przyczyna takiego udziału branży budowlanej w upadłościach? Zdaniem autorów raportu, jedną przyczyn może być duża wartość dokonywanych inwestycji. To ma wpływ na wyniki przetargów, gdzie głównym kryterium decydującym o wyborze wykonawców jest w dalszym ciągu cena. Bardzo napięty łańcuch płatności w tym sektorze prowadzi, przy kolejnych opóźnieniach w windykacji należności, do pojawienia się dalszych przeterminowanych zobowiązań. Te z kolei są przyczyną niewypłacalności klientów, która w skrajnych sytuacjach prowadzi na drogę sądowej egzekucji wierzytelności i kończy się ogłoszeniem upadłości. Zgodnie z powyższym raportem, najwięcej przedsiębiorstw, bo 178, upadło w 2012 r. w województwie mazowieckim. Nie jest to jednak nic niezwykłego, bo w tym właśnie województwie jest zarejestrowanych najwięcej firm. Ponadprzeciętnie dużo upadłości w relacji do liczby funkcjonujących firm miało miejsce w województwach: dolnośląskim, zachodniopomorskim oraz wielkopolskim – wynika z raportu KPF i Centrum Finansowego Banku BPS. Najmniej firm upadło w województwach: opolskim, świętokrzyskim i podlaskim. Mało upadłości, proporcjonalnie do liczby zarejestrowanych podmiotów, miało miejsce w łódzkiem, świętokrzyskiem i opolskiem.
 
Tradycyjnie już, warto przyjrzeć się aktualnej sytuacji zaplecza dla branży urządzeń grzewczych i rynku instalacyjno – grzewczego jakim jest budowa mieszkań w Polsce. Według danych opublikowanych przez GUS, w okresie styczeń-marzec 2013 r. oddano do użytku 37,1 tyś. mieszkań, co oznacza wzrost o 2,4% niż w porównywalnym okresie 2012 r. i o 35,1% więcej niż w 2011 roku. Największy udział w przyroście nowododawanych mieszkań mieli inwestorzy indywidualni którzy z udziałem 56,4% wybudowali o 2,0% więcej mieszkań niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Deweloperzy oddali o 6,9% więcej mieszkań niż w pierwszym kwartale 2012 roku i osiągnęli udział 38,9% w ilości wszystkich oddanych mieszkań w okresie I-III 2013 roku. Dalej, spółdzielnie mieszkaniowe oddały 8.7% mieszkań mniej niż rok wcześniej, a pozostali inwestorzy, tzn. budownictwo komunalne, społeczne, czynszowe i zakładowe oddali do użytku 34,6% mieszkań mniej niż w I kwartale 2012 roku.
 
Do stosunkowo niskiego poziomu spadła liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto. Łącznie, rozpoczęto budowę21,5 tys. mieszkań, czyli o 31,2 % mniej niż w 2012 roku. Taka dynamika spadku nie była notowana już od dawna. Liczba rozpoczynanych budów zmalała zarówno w przypadku inwestorów indywidualnych (spadek o 22,5%.), jak i w przypadku deweloperów (spadek o 38,6 %.). W przypadku spółdzielni, ten spadek wyniósł w I kwartale 2013 roku aż o 70,5%. Wzrost o 12,3% odnotowano jedynie w grupie inwestorów pozostałych. Także nieciekawie przedstawia się sytuacja w obszarze ilości wydawanych pozwoleń na budowę mieszkań. W pierwszym kwartale 2013 roku ta liczba wyniosła blisko 29,4 tys. Co oznacza23,2% mniej wydanych pozwoleń na budowę niż w I kwartale 2013 roku. W grupie inwestorów indywidualnych, którzy wystąpili o pozwolenie na budowę dla 15 867 mieszkań, spadek wyniósł o 17,2% , a w wypadku mieszkań budowanych przez deweloperów ilość pozwoleń na budowę spadła o 34,1% i osiągnęła nieco ponad 12 tyś pozwoleń na budowę mieszkań. W wypadku spółdzielni mieszkaniowych, ten spadek osiągnął 61,2%. Znacznie zwiększyła się ilość wydawanych pozwoleń na budowę w grupie pozostałych inwestorów, tj, mieszkania komunalne, społeczne czynszowe i zakładowe, z 378 w I kwartale 2013 roku do 1322 w i kwartale bieżącego roku.
 
Rozkład regionalny rozwoju budownictwa mieszkaniowego na terenie Polski wygląda następująco. W I kwartale 2013 r. w 8 województwach odnotowano wzrost liczby mieszkań oddanych do użytkowania. Największy wzrost dał się zauważyć w województwie kujawsko-pomorskim – o 50,5 %, dalej w warmińsko-mazurskim – o 44,7% i opolskim, gdzie oddano o 27,3% więcej mieszkań niż przed rokiem .W mazowieckim tym razem oddano tylko o 9,5% więcej mieszkań niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Spadki odnotowano w 8 województwach, w tym największy w woj. łódzkim o 33,9%, lubelskim o 29,2% oraz świętokrzyskim o 26,1%.
 
W I kwartale 20133 r. spadek liczby mieszkań, na realizację których wydano pozwolenia odnotowano w trzynastu województwach, w tym największy w lubuskim – o 46,6%, dalej opolskim – o 44,0%, pomorskim – o 34,9%, i mazowieckim – o 25,0%. Natomiast wzrost liczby pozwoleń odnotowano tylko w województwie świętokrzyskim o 14,6%, podkarpackim o 12,0% i podlaskim o 0,7%. Spadek liczby mieszkań, których budowę rozpoczęto w I kwartale 2013 r. odnotowano w czternastu województwach, w tym największy: w wielkopolskim – o 57,7%, dalej mazowieckim – o 46,3% i dolnośląskim – o 40,6%. Wzrost liczby mieszkań rozpoczętych odnotowano tylko w województwie lubuskim – o 37,6% i opolskim o 7,4%. Ogólnie ruch budowlany w zakresie realizacji inwestycji mieszkaniowych pokazuje poniższy wykres:
 spiug2
Powyższy wykres pokazuje, że ostatni cykl dużej liczby rozpoczynanych inwestycji miał miejsce w pierwszej połowie, a szczególnie w drugim kwartale 2011 roku. Biorąc pod uwagę 18 – 24 miesięczny cykl realizacji inwestycji mieszkaniowych – szczególnie realizowanych przez deweloperów, teraz widoczny jest efekt w ilości oddawanych do użytku mieszkań. Obecnie branża znajduje się pod koniec tego procesu, i w kolejnych miesiącach można oczekiwać spadków ilości oddawanych do użytku mieszkań. W dalszym ciągu na rynku jest duża liczba mieszkań, na które deweloperom obecnie nie jest łatwo znaleźć kupców. To tez jest jednym z powodów powodów, że liczba rozpoczętych nowych budów oraz wydanych pozwoleń na budowę mieszkań, jest najniższa od kilku lat. Co prawda liczba pozwoleń wydanych rok temu była wysoka, ale dotyczyło to praktycznie tylko dwóch miesięcy – maja i czerwca, więc trudno zakładać, ze przełoży się to na znaczące wzrosty oddawanych mieszkań w niedalekiej przyszłości.
 
Także niepewna sytuacja gospodarcza wpływa m.in. na wzrost bezrobocia oraz stagnację tempa wzrostu wynagrodzeń. Także dostępność kredytów na budowę mieszkań, po wygaszeniu programu „rodzina na swoim” jest tez bardzo ograniczona. Efektem tego jest rosnąca niepewność co do sytuacji finansowej wśród potencjalnych inwestorów indywidualnych i wiele osób odkłada decyzję o zakupu mieszkania na bliżej nieokreśloną przyszłość.
Jak oceniany był rozwój rynku instalacyjno-grzewczego w Polsce w I kwartale 2013 roku?
Panujące od kilku miesięcy osłabienie w budownictwie mieszkaniowym, oraz coraz bardziej osłabienie koniunktury konsumenckiej dał się odczuć także w branży instalacyjno – grzewczej. Wszyscy rozmówcy byli zgodni, że I kwartał 2013 roku w branży był trudny i zanotowano stosunkowo duże spadki . Jednak nie było dużych rozbieżności zdań, co do sytuacji rynkowej i osiągniętych wyników. Rozbieżności w opiniach dotyczyły jedynie wielkości spadków jakie zanotowała branża w i kwartale 2013 roku. Należy pamiętać, że wyniki sprzedaży pierwszego kwartału w roku nie były miarodajne co do przebiegu sprzedaży w pozostałej części roku. Należy jednak wziąć tym razem specyfikę otoczenia gospodarczego, w którym funkcjonuje obecnie branża.
 
W zasadzie jedyne rozbieżności w opiniach na temat sytuacji rynku branży instalacyjno-grzewczej, dotyczyły wielkości spadków. Oceny w tym zakresie wahały się od 5 do 30% rok do roku. Ogólnie panowała opinia, że osiągniecie wyniku zeszłorocznego oznaczało duży sukces. Przy płytkim rynku, niewielu firmom się to udało, co nie oznacza wcale dużej fali bankructw w branży. Po prostu większość firm dopasowała swoja działalność do nowego otoczenia rynkowego. Zaostrzono dyscyplinę płatnościową, dzięki czemu zostało ograniczone rozdawnictwo towaru. Efektem tego, są oczywiście zmniejszone obroty, ale nie katastrofa finansowa przedsiębiorstw. Innym czynnikiem mającym wpływ na zmniejszone obroty była przedłużająca sie praktycznie do początku kwietnia zima. Należy jednak podkreślić, że warunki pogodowe, zdaniem uczestników rynku nie były główna przyczyną spadków sprzedaży. Wyścig cenowy i stabilny kurs przeliczeniowy złotówki do Euro spowodowały, że nie było znaczących podwyżek cen urządzeń, co zwykle motywuje firmy handlowe do dokonywania zakupów na magazyn. Do najpoważniejszych przyczyn obecnej sytuacji rynkowej należą negatywne nastroje konsumentów, którzy odkładają w czasie decyzje o większych remontach czy inwestycjach. Podobnie jak w innych branżach, zniknęła tzw. klasa średnia. Sprzedają się głównie bądź drogie produkty, bądź te z niższej półki cenowej. Na wstępie raportu pokazano tendencje w branży budowlanej i spowolnienie w gospodarce, co znacznie przyczyniło się do redukcji liczby potencjalnych do obsługi inwestycji. Do tego dochodzą pojawiające się problemy płatnościowe. Zredukowane obroty w słabszym okresie sprzedaży maja także wpływ na pogorszenie się płynności finansowej instalatorów i firm handlowych. W wyniku kombinacji tych wszystkich czynników, sprzedaż odbywała się głownie na magazyny z odroczonym terminem płatności. Przy zredukowanej aktywności ze strony klienta indywidualnego i instalatora, opróżniane magazynów przez firmy handlowe odbywały się często przy pomocy obniżek cen i dodatkowych akcji promocyjnych.
 
Pewna niepewność związana z przyszłością gospodarczą Kraju spowodowała, że rynek wymian, który był zwykle alternatywa do nowych obiektów, nie zaktywizowa się w taki stopniu, w jakim wszyscy by oczekiwali. Inna sprawa, ze pierwszy kwartał nie jest okresen sprzyjającym dużej ilości wymian urządzeń, które tradycyjnie przypadają głównie na II, III i Iv kwartał. Ponadto, prowadzona od pewnego czasu kampania na rzecz podłączania obiektów do ciepła systemowego, przynosi efekty w postaci ograniczeń w wydawanych pozwoleniach na budowę dla kotłowni o mocach pow. 50 kW, ale na „wszelki wypadek” także mniejszych.

Jak kształtowała się sytuacja w wybranych grupach produktowych?
Pompy ciepła: tradycyjnie już w dalszym ciągu praktycznie wszyscy byli zgodni co do dalszego, wzrostu w tej grupie produktowej, chociaż były także głosy wskazujących na nieco mniejsze wzrosty, lub stagnację czy niewielki spadek sprzedaży w tej grupie produktowej. Daje się zauważyć stałe równomierne zainteresowanie pompami powietrze – woda i pompami do c.w.u. wzrost szacowany jest od 5 do ok. 10-12%. Warto tutaj zwrócić uwagę na to, że trzy organizacje tj. SPIUG, PORT PC i PSPC złożyły do NFOŚiGW propozycję dla programu dofinansowania dla pomp ciepła. Realnie na pewien konkretny program Bedzie trzeba poczekać prawdopodobnie do 2014 roku, ale rynek pomp ciepła będzie się rozwijać dalej jak dotąd bez konkretnych instrumentów wsparcia.

Kolektory słoneczne: Z uwagi na warunki pogodowe, pojawiło się dość dużo opinii o spadkach sprzedaży w tej grupie produktowej. Rozbieżności w szacunkach spadków były dość duże, ponieważ mówiono o 5% a nawet o ponad 30 – 40% spadków. Z drugiej strony, można było spotkać opinie o pewnych wzrostach sprzedaży w tej grupie produktowej, ale w tym wypadku poziom wzrostów był szacowany na poziomie jednocyfrowym. W dalszym ciągu jest duże zainteresowanie dotacjami do kredytów na instalacje kolektorów słonecznych. Także nawet w martwym teoretycznie okresie dla sprzedaży kolektorów słonecznych, dała się zauważyć duża ilość zapytań ofertowych na tego typu instalacje. To może świadczyć o tym, że trend wzrostowy sprzedaży dla tych urządzeń utrzyma się także i w 2013 roku.

Kotły gazowe wiszące: Praktycznie wszyscy rozmówcy wskazywali na spadkową tendencję dla kotłów konwencjonalnych, na rzecz nowocześniejszych urządzeń. Utrzymał się stały podział udziału kotłów z zamkniętą i otwarta komorą spalania. W wypadku kotłów kondensacyjnych także większość opinii wskazywała na stagnacje lub lekkie kilkuprocentowe spadki sprzedaży tych urządzeń. Można zaobserwować lekkie kurczenie się rynku, spowodowane problemami w zakresie prac modernizacyjnych wymagających nieco szerszego zakresu robót, oraz skurczeniem się liczby nowych potencjalnych inwestycji.
Przepływowe podgrzewacze do wody: tendencja spadkowa

Gazowe kotły stojące: podobnie jak w poprzednich kwartałach, utrzymała się tendencja spadkowa. Tej grupy produktów dotyka problem projektowania węzłów cieplnych opartych na sieciach c.o w miejsce indywidualnych kotłowni. Można było spotkać opinie, ze jedynymi produktami sprzedającymi się w tej grupie towarowej były tzw. „lodówki” kondensacyjne, ale tez w mniejszych ilościach w porównaniu do zeszłego roku.

Grzejniki: Rozmówcy byli zgodni, co do dalszych spadków sprzedaży grzejników stalowych, ale także już i aluminiowych. Tendencja spadkowa utrzymuje się na rzecz ogrzewania podłogowego i ściennego. Dla grzejników ocenia się spadki rzędu 25-30% rok do roku,

Inne produkty: W dalszym ciągu trudny okres mieli producenci kotłów na paliwa stałe, aczkolwiek nie tak duże jak w poprzednich kwartałach – ocenia się pewną stagnację w zmianach lub kilkuprocentowe – do 15% spadki dla tego segmentu rynku. Po ostatnich podwyżkach cen węgla pow. 900 PLN już niewielu inwestorów jest zainteresowanych tego typu inwestycją.

Inne elementy instalacyjne: ogólnie spadki, w wypadków kominów nawet dwucyfrowe

Podsumowanie:
I kwartał 2013 roku charakteryzował się spadkami o wartości już dawno nie notowanej. Nie oznacza to wcale, że tak będzie wyglądał cały rok. Czynniki pogodowe, choć nie najważniejsze, odegrały spory wpływ w opóźnieniach realizacji inwestycji. Ogólne trendy rynkowe z poprzednich kwartałów zostały utrzymane. Rynek urządzeń OZE wydaje się coraz bardziej rozdrobniony, co jest raczej charakterystyczne dla produktów dopiero zdobywających swoja pozycje na rynku. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się tanie powietrzne pompy typu Split-inwerter o stosunkowo niskich sprawnościach. Pewne uporządkowanie rynku urządzeń OZE do wytwarzania ciepła może dać opracowywany przez SPIUG razem z 10 innymi organizacjami projekt założeń do Ustawy o Cieple z OZE który ma być przekazany do MG w połowie roku. W dalszym ciągu duży wpływ na wyniki branży ma w ogólna sytuacja w budownictwie, w Tyn szczególnie budownictwie mieszkaniowym, nastroje konsumenckie i jako wynik tych czynników trudna sytuacja płatnościowa w branży. O tym, że nastroje w samej branży instalacyjno-grzewczej nie są najlepsze , może świadczyć kontynuacja karuzeli personalnej, która rozpoczęła się już w zeszłym roku.

Raporty dotyczące oceny kwartalnej rynku instalacyjno-grzewczego będą dostępne na stronach internetowych Stowarzyszenia Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych (SPIUG): www.spiug.pl.

Opracował: Janusz Starościk
Prezes Zarządu SPIUG