W 2013r. polski rynek kolektorów słonecznych zanotował spadek mocy zainstalowanych o 9% w stosunku do 2012r. Widać, że rynek ten jest nasycony i podąża za ogólnoeuropejskim trendem.

Na temat rynku kolektorów słonecznych na arenie europejskiej – Bogdan Szymański.

Jak popatrzymy, co dzieje się w Europie to widzimy, że już od 2008 roku na europejskim rynku kolektorów słonecznych nie dzieje się dobrze. Praktycznie we wszystkich krajach odnotowano spadki i to wcale nie małe. Patrząc tylko na poprzedni rok, czyli 2013 to w Grecji było to 6%, we Włoszech 10%, a we Francji 23% mniej montowanych kolektorów słonecznych. Na tym tle najlepiej wygląda Hiszpania, w której ten spadek praktycznie się zatrzymał. W Polsce po dotacjach z NFOŚiGW odnotowano wyraźny wzrost liczby nowo montowanych kolektorów słonecznych w poprzednich latach. W tym roku, prognozuje się, że spadek na polskim rynku kolektorów słonecznych wyniesie nawet ponad 20%.

Należy sobie zadać pytanie z czego wynika taka sytuacja, taki spadek zainteresowania kolektorami słonecznymi. Okres prosperity dotacji nie został dobrze wykorzystany. Technologia kolektorów słonecznych nie poszła naprzód. Co więcej, ani nie potaniała, ani nie stała się bardziej sprawna, nie pojawiły się przełomowe rozwiązania, a równocześnie inne technologie takie jak powietrzne pompy ciepła czy systemy fotowoltaiczne poprzez spadek cen stały się dla kolektorów realną konkurencją.

Nawet przy możliwości dotacji pojawiają się inwestorzy, którzy wolą inwestować w te nowe technologie, a nie w kolektory słoneczne. W mojej ocenie kolejny, duży program dotacyjny niewiele pomoże. Ta technologia doszła do swoich granic, a rynki europejskie nasyciły się nią już kilka lat temu. To, że w Polsce ten spadek przesunął się o kilka lat wynikało tylko i wyłącznie z dotacji. Nie można również w nieskończoność dotować jednej technologii, która rynkowo nie może się odnaleźć.

Bogdan Szymański, GLOBEnergia