Wysokie ceny paliw oraz rosnąca presja dotycząca redukcji zanieczyszczeń w transporcie powodują coraz większe zainteresowanie samochodami elektrycznymi. Wiele rządów wprowadza liczne zachęty dla pojazdów zasilanych energią elektryczną, jednocześnie rozbudowując niezbędną infrastrukturę. W Polsce zainteresowanie elektryfikacją transportu w sferach rządowych jest marginalne, choć w społeczeństwie z roku na rok rośnie liczba pasjonatów tego typu pojazdów.

 

Historia najnowsza elektrycznych pojazdów

 

Za twórcę samochodu elektrycznego uznaje się Węgra Ányosa Jedlika, który w roku 1828 zbudował mały pojazd zasilany energią elektryczną. Choć wydarzenie to miało miejsce 183 lata temu, prawdziwy rozwój pojazdów elektrycznych przypada na początek XXI wieku. Mimo licznych eksperymentów i epizodów związanych z opracowywaniem i wdrażaniem samochodów elektrycznych, dopiero po roku 2000 koncerny motoryzacyjne zauważyły realną potrzebę znalezienia pojazdu zasilanego alternatywnym, niepochodzącym z węglowodorów źródłem energii. Dodatkowo utrzymujące się wysokie ceny paliw zaczęły budować nowy rynek konsumentów szukających rozwiązania dla problemu rosnących kosztów podróżowania.

 

Pierwszym samochodem elektrycznym, który odniósł rynkowy sukces, jest Tesla Roadster, pojazd produkowany przez firmę Tesla Motors. Do czerwca 2010 roku sprzedano 1200 egzemplarzy tego sportowego samochodu kosztującego ok. 98 000 dolarów. Tesla złamała stereotyp typowego pojazdu elektrycznego kojarzonego z powolnym meleksem. Roadster od 0 do 100 km/h rozpędza się w czasie 4 sekund, a jego prędkość maksymalna wynosi 210 km/h. Do tego zasięg samochodu na jednym ładowaniu wynosi 394 km, co wystarcza nie tylko na jazdę po mieście, lecz także na krótki wypad weekendowy. Dodatkowo ten szybki sportowy samochód zużywa zaledwie 133 Wh/km, co odpowiada 1,74 l/100 km spalania w samochodzie benzynowym. Samochód Tesli pokazał, że pojazdy elektryczne mogą charakteryzować się wysoką funkcjonalnością i komfortem, był jaskółką, na którą czekał rynek. Kolejnym krokiem było opracowanie samochodu, który mógłby trafić do masowej produkcji, a przez to posiadać cenę akceptowalną dla przeciętnego użytkownika. Do gry o zdobycie rynku pojazdów elektrycznych włączyły się znane z innowacyjności koncerny japońskie. Firma Mitsubishi od wielu lat, lecz bez rozgłosu, pracowała nad samochodami elektrycznymi. W wyniku tych prac 4 czerwca 2009 roku do seryjnej produkcji wszedł Mitsubishi i-MiEV. Mały miejski samochód o zasięgu 160 km na jednym ładowaniu. Początkowo dostępny tylko w Japonii, obecnie produkowany jest w liczbie około kilku tysięcy sztuk rocznie i kosztuje w Europie ok. 35 000 euro. Sprzedaje się go także pod markami Peugeot iOn i Citroën C-ZERO.

 

samochód elektryczny tesla i imiev

 

Mitsubishi i-MiEV ciągle był znacznie za drogim pojazdem jak na mały miejski samochód. Producentom samochodów elektrycznych brakowało efektu skali, aby mogli znacząco obniżyć koszty produkcji. W 2010 roku, pod nazwą LEAF, na rynku motoryzacyjnym pojawił się kolejny elektryczny samochód wyprodukowany przez firmę Nissan. Pięcioosobowy samochód ma zasięg 160 km 80 kW (110 hp) mocy i cenę w Europie ok. 36 000 euro. Znacznie większy od i-MiEV LEAF zdobył europejski tytuł Samochodu Roku 2011 (Car Of The Year, 2011), co jest dowodem dużych oczekiwań rynku motoryzacyjnego w kwestii alternatywnych pojazdów. Obecnie Nissan dostarczył 5300 pojazdów elektrycznych na rynek. W ciągu kilku lat produkcja powinna osiągnąć nawet 200-300 tys. sztuk, firma zaś ma już kilka tysięcy rezerwacji. Obecnie każdy liczący się producent samochodów produkuje, opracowuje lub wdraża samochód elektryczny. Czy w najbliższych latach czeka nas rewolucja na drogach?….

 

Bogdan Szymański
GLOB Energia

Czytaj całość w GlobEnergia 5/2011

okładka-globenergia-5-2011Image4