Auta elektryczne, a więc takie, które są zasilane wyłącznie energią elektryczną, wydają się naturalnym sprzymierzeńcem odnawialnych źródeł energii.

 

 

Na razie na świecie produkuje się ich niewiele (w ubiegłym roku kilkadziesiąt tysięcy), jednak skala produkcji i liczba oferowanych modeli szybko rośnie, co w dłuższej perspektywie może stać się dodatkowym, silnym czynnikiem stymulującym rozwój OZE. Już dziś można natomiast zauważyć, że oba tematy są w kręgu zainteresowań tej samej grupy klientów. Pierwsi nabywcy samochodów elektrycznych to zazwyczaj osoby zamożne, interesujące się nowościami oraz posiadające własne domy jednorodzinne – często wyposażone w panele fotowoltaiczne. Najwyraźniej widać to na przykładzie Kalifornii, w której posiadacze aut elektrycznych chętnie chwalą się tym, że ich pojazdy poruszają się w dużej mierze dzięki energii pochodzącej z przydomowej siłowni słonecznej. Zależność tę już jakiś czas temu zauważył między innymi Ford, który wspólnie z firmą SunPower przygotował specjalną ofertę instalacji paneli fotowoltaicznych o mocy 2,5 kW – generujących w ciągu roku wystarczającą ilość energii elektrycznej, aby posiadacz elektrycznego Focusa był w stanie przejechać kilkanaście tysięcy kilometrów (rys. 1).

 

Clipboard02

 

Zasadniczym czynnikiem wspomagającym rozwój OZE jest jednak duża elastyczność odbiorników, jakimi są samochody elektryczne. Praktyka dowodzi, że przeważająca liczba ładowań akumulatorów ma miejsce w domach, rozpoczyna się w godzinach wieczornych i trwa kilka godzin. Na obecnym wczesnym etapie skłania to do stosowania taryf dwustrefowych i ładowania w godzinach nocnych, kiedy energia elektryczna jest tańsza, co poprawia efektywność systemu elektroenergetycznego. W funkcję programowania godzin ładowania standardowo są wyposażane praktycznie wszystkie współczesne auta elektryczne. (…)

 

Do ponownego użycia akumulatorów powoli przygotowują się wszyscy producenci aut, którzy planują ich masową produkcję. Firmy Nissan i 4R Energy zademonstrowały w zeszłym roku możliwość wykorzystania całych pakietów pochodzących z Leafa. W tym przypadku w specjalnej szafie mieszczą się cztery pakiety (gromadzące nominalnie 96 kWh).

 

Clipboard03

 

Jak widać z wielu przytoczonych przykładów elektryfikacja transportu jest naturalnym sprzymierzeńcem odnawialnych źródeł energii, co szczególnie w dłuższej perspektywie będzie dodatkowo stymulowało ich rozwój. Zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii w systemie elektroenergetycznym jest korzystne także dla producentów aut elektrycznych, którzy będą mogli wytrącić sceptykom argument o porównywalnym poziomie emisji spalin przez elektrownie węglowe i silniki samochodów spalinowych.

 

Adam Markiewicz
SamochodyElektryczne.org 

 

 

 


Czytaj całość w GlobEnergia 2/2012