Samochody elektryczne – ratunek czy tragedia dla sieci?

Od kilku lat w motoryzacji trwa trend elektrycznej transformacji. Znaczna większość liczących się deweloperów ma w swojej ofercie pojazdy całkowicie lub częściowo elektryczne. Pojawiają się kryptowaluty, które mają wspomóc integrację OZE, sieci elektroenergetycznych i samochodów elektrycznych. Są one promowane jako darmowe „magazyny energii”, które pozwolą zmagazynować elektryczność wygenerowaną w trakcie szczytowych godzin pracy odnawialnych źródeł energii. Tymczasem może okazać się, że rzeczywistość nie wygląda tak różowo.

Przede wszystkim należy zauważyć, że ciągle rośnie moc, z jaką ładowane są elektryczne pojazdy. Kolejni producenci ciągle dążą do skracania czasu, w jakim możemy elektrycznie „zatankować” nasz pojazd. Tymczasem sieci energetyczne ewoluują znacznie wolniej. Problemem jakiś czas temu zajęła się amerykańska agencja rządowa NREL. Otrzymane wyniki badań jednoznacznie stwierdzały, że obecne systemy przesyłowe nie są gotowe na elektryczną rewolucję.

Samochód elektryczny

Samochód elektryczny. Źródło: www.foter.com

Podłączenie do ładowania dużej liczby takich może spowodować zarówno przerwę w dostawie prądu, jak nawet uszkodzenie sieci. Problem w tym, że trudno przewidzieć, w jakich godzinach użytkownicy będą ładować swoje pojazdy. Jeżeli trafi się moment, w którym nałoży się na siebie pobór tysięcy pojazdów, prądu może zwyczajnie nie wystarczyć.

Raport ujawnia, że rozwój elektromobilności jest trwale związany z transformacją energetyczną. Aby wizje dróg zapełnionych przez ekologiczne, elektryczne samochody stały się rzeczywistością, konieczna jest reforma w budownictwie, przemyśle – praktycznie każdej branży. Dodatkowo muszą powstać inteligentne sieci energetyczne, które poradzą sobie ze znacznie bardziej skokowym charakterem rozkładu mocy.

Według Bloomberg, sektor magazynowania energii i efektywności energetycznej jest najbardziej dynamicznie rozwijającą się branżą całej energetyki.

Kwestię związane z integracją samochodów elektrycznych do sieci pojawią się, gdy ich liczba wzrośnie. Jak na razie znaczna część pojazdów to wersje spalinowe, więc ich oddziaływanie na sieć nie jest jeszcze tak wyraźnie widoczne. Łatwo jednak zauważyć, że sektor elektromobilności już niedługo okaże się wyzwaniem dla sieci energetycznych, może nawet większym niż integracja z OZE. Z jednej strony – będą one mogły zostać wykorzystane jako praktycznie darmowe magazyny, a z drugiej – będzie to wymagało inteligentnych rozwiązań technologicznych.

Redakcja GLOBEnergia