Pojazdy elektryczne są znacznie tańsze w eksploatacji niż ich paliwowe odpowiedniki, ciche i znacznie mniej awaryjne.

Z tego powodu cieszą się rosnącym zainteresowaniem na świecie – transport w krajach takich jak Chiny czy USA z roku na rok staje się coraz bardziej zelektryzowany. Jak na ich tle wypada Polska?

Co prawda nie widać tu jeszcze elektrycznej rewolucji, jednak ilość aut tego typu rośnie. Ich cena zaczyna się już od około 50 tysięcy. Takim pojazdem jest chociażby Renault Twizy. Nie jest to „ścigacz”, który ma konkurować z Teslą modelem S. Niewielki samochód jest wyposażony w silnik o mocy parunastu kilowatów. Jego specyficzny wygląd może być zarówno zaletą jak i wadą.

Pojazd wydaje się idealnym rozwiązaniem do jazdy po mieście – koszt przejazdu kilometra wyniesie około 5 zł.

Akumulator daje nam możliwość pokonania do 100 km po każdym ładowaniu. Mimo niewielkiej prędkości maksymalnej (rzędu 80 km/h), pojazd potrafi się płynnie poruszać w zakresach 30-60km/h, oferując w tym zakresie również całkiem dobre przyspieszenie.

Znalezione obrazy dla zapytania renault twizy

Na popularnym portalu otomoto.pl możemy znaleźć używany egzemplarz w cenie kilkunastu tysięcy złotych, natomiast nowe pojazdy są sprzedawane – według informacji na stronie renault.pl – już od 33 900 zł.

Po drugiej stronie znajdują się „teslopodobne” auta sportowe, które są w stanie zaoferować znaczne osiągi.

Według raportu „Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych”, stworzonego przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych, najdroższą dostępną opcją w tej kategorii jest Volkswagen e-Golf. Dobija on do setki już w przeciągu 9,6 sekundy. Tą wartość bije tylko BMW i3, dla którego ten czas to jedynie 7,3 sekundy. Niestety, to wciąż znacznie słabsze parametry niż te, które mogą osiągnąć nowe modele sportowych Tesli. Ceny obu aut kształtują się w okolicach 160 tysięcy złotych.

Pomiędzy skrajnymi opcjami mamy jeszcze cały szereg elektrycznych modeli różnych aut, dostępnych na polskim rynku. Wśród nich szczególnie dużo jest pojazdów marki Renault i Nissan.

źródło : Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych