Po burzach, które przeszły nad Polską w piątek wieczorem, wielu odbiorców miało  problemy z dostępem do energii elektrycznej. Najgorsza sytuacja była na Pomorzu, w Wielkopolsce oraz województwie kujawsko-pomorskim, gdzie doszło do znacznych zniszczeń infrastruktury przesyłowej. Prądu nie miały setki tysięcy osób.

Zniszczona infrastruktura przesyłowa – setki tysięcy osób pozbawionych prądu

Nawałnice były bardzo silne – wiatr wiał z prędkością przekraczającą 100 km/h, łamał drzewa i zrywał dachy. W czasie burz zginęło pięć osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Burze spowodowały także uszkodzenia sieci elektroenergetycznych. Wiatr łamał słupy, a przewracające się drzewa zrywały linie energetyczne. Do usuwania awarii ściągnięto ekipy z innych regionów Polski.

W niedzielę udało się usunąć większość awarii.  „W wielu miejscach trzeba będzie odbudować setki metrów linii od podstaw, ponieważ wiatr nie tylko zerwał przewody, ale również połamał betonowe i stalowe słupy” – wyjaśnił  Andrzej Kojro, prezes Enei Operator. „Najtrudniejsza sytuacja nadal jest w okolicach Gniezna, Wrześni, Nakła i Chojnic. Tam skierowaliśmy najwięcej brygad i sprzętu. Skala zniszczeń w tych regionach jest olbrzymia, trudno nam porównać skalę szkód z jakimikolwiek doświadczeniami z przeszłości. W województwach kujawsko-pomorskim i pomorskim zostało uszkodzonych najwięcej linii wysokiego napięcia. Tylko na jednej linii 110kV relacji Sępólno – Koronowo musieliśmy uprzątnąć 10 drzew, a do wymiany jest kilkanaście złamanych lub uszkodzonych betonowych i stalowych słupów. A to zaledwie jeden z wielu przykładów na to, jak niszczycielską siłę miał żywioł i jak bardzo zniszczona została infrastruktura energetyczna” – dodał prezes spółki.

Ministerstwo Energii ostrzega przed skutkami burz

Ministerstwo Energii wydało komunikat w sprawie uszkodzeń, jakie dotknęły sieć za sprawą burz.  „Według danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) sytuacja w krajowej sieci przesyłowej jest już opanowana, ale cały czas trwa usuwanie uszkodzeń ” – można przeczytać w komunikacie. Problemy pojawiły się m.in. na linii 220 kV Świebodzice-Ząbkowice. Wskutek uszkodzeń została również wyłączona została linia 400 kV Dobrzeń-Pasikurowice tor 1. „Wyłączenie linii 400 kV Dobrzeń-Pasikurowice t.1 nie stanowi zagrożenia dla wyprowadzenia mocy z Elektrowni Opole, gdyż uruchomione w ubiegłym roku połączenia do Pasikurowic i Wrocławia były zaplanowane dla wyprowadzenia mocy z nowo budowanych jednostek w Elektrowni Opole” – podał resort energii.

Wyłączenie linii 220 kV Pątnów-Czerwonak nie stanowi zagrożenia dla wyprowadzenia mocy z Elektrowni Pątnów, gdyż pozostałe linie 220 kV i 110 kV zapewniają wyprowadzenie mocy z pozostałych w ruchu jednostek wytwórczych, gdyż w Elektrowni Pątnów I, ze względu na ograniczenia emisyjne, w stanie normalnym pracy KSE, dopuszczalna jest praca maksymalnie 4 bloków 200 MW” – podaje Ministerstwo. Według Ministerstwa Energii, wyłączenia nie stanowią zagrożenia dla pracy krajowego systemu elektroenergetycznego (KSE)  oraz współpracy międzynarodowej w dziedzinie przesyłu energii elektrycznej.

Bezpieczeństwo energetyczne w trudnych warunkach

W ostatnim czasie mieliśmy okazję przekonać się, jak bardzo ważne jest bezpieczeństwo energetyczne. Początkiem trudnych sytuacji była fala upałów, podczas której znacznie wzrosło zapotrzebowanie na prąd. Następnie skutki nawałnic pozbawiły wielu odbiorców dostępu do energii elektrycznej. W takich warunkach warto podkreślić, że dążenie do decentralizacji energetyki (wspieranie tzw. generacji rozproszonej) może owocować pozytywnymi skutkami. W sytuacjach, gdy brakuje prądu „z zewnątrz”, wytwórca energii ze źródeł odnawialnych może posiadać własny „zapas” energii zgromadzonej w akumulatorach. Z tego powodu systemy on – grid połączone jednocześnie z możliwością magazynowania wyprodukowanej nadwyżki energii (dopóki „mieści się” ona w pojemności akumulatora, nie musi być odsprzedawana do sieci) wydają się być optymalnym rozwiązaniem, zapewniając prosumentowi większą niezależność i bezpieczeństwo energetyczne.

Źródła: Biznes Alert, Ministerstwo Energii, Enea Operator

Redakcja GLOBEnergia