Chiński producent turbin wiatrowych skazany

Jakiś czas temu zapadła decyzja o wprowadzeniu ceł na panele fotwoltaiczne sprowadzane z Chin. Jednocześnie wyższe opłaty zostały nałożone na pralki, a administracja Trumpa nie wyklucza, by w najbliższym czasie były przeprowadzane kolejne akcje antydumpingowe. Niektóre media oskarżają obecnego prezydenta USA o wywoływanie „wojny celnej” z Chinami. Sytuacja może się jeszcze dodatkowo zaostrzyć z powodu wyroku, który zapadł w sprawie chińskiego producenta, firmy Sinovel.

Jeden z największych na świecie producentów turbin wiatrowych, chiński Sinovel, został skazany za kradzież własności intelektualnej amerykańskiej grupy American Superconductor Corporation. Proces rozpoczął się jeszcze w 2011 roku, jednak wyrok zapadł dopiero teraz. Obecnie trwa dyskusja nad tym, jak duże odszkodowanie musi zapłacić Sinovel. Padają kwoty rzędu 800 milionów dolarów. Cała sytuacja miała bardzo duży wpływ na sytuację poszkodowanej, amerykańskiej spółki, której akcje wzrosły na giełdzie o 24% po ujawnieniu tej informacji.

Kraje ameryki północnej coraz częściej podejrzewają Chiny o prowadzenie działań, które mogą zaszkodzić ich gospodarce. Rok temu Kanada odmówiła przyznania wiz pracownikom chińskiego koncernu elektronicznego, Huawei.

Warto wspomnieć, że gigantyczna część producentów sprzętu związanego z OZE pochodzi z Chin. To zarówno dostawcy turbin wiatrowych, falowników czy oporządzenia elektrycznego. Wyrok w sprawie Sinovel może jeszcze bardziej utrudnić relację USA – Chiny pod względem współpracy gospodarczej. Czy Trump szuka szpiegów przemysłowych wśród firm, które masowo wysyłają swoje towary na północnoamerykański rynek?

Sytuacja w pewien sposób dotyczy też Polski. Każde cło nałożone na eksport o tej skali powoduje ogólnoświatowe skutki. Jeżeli obecny prezydent USA będzie wymuszać kolejne obostrzenia co do importu chińskich towarów, będą one musiały trafiać gdzie indziej. Chiny produkują znacznie więcej towarów niż są w stanie same wykorzystać – eksport to dla nich jedyna droga upłynnienia gigantycznej produkcji. Jeżeli stracą jeden rynek zbytu, będą musiały zwiększyć podaż na pozostałe. A to może przynieść obniżkę cen.

 

 

 

Redakcja GLOBEnergia