Solarna autostrada w Chinach już za kilka dni

Będzie to największa na świecie inwestycja tego typu. O ile sama koncepcja solarnej drogi pojawiła się już kilkakrotnie i nie jest nowością (pierwszy obiekt tego typu powstał już w 2014 roku w Holandii), to przedsięwzięcie z pewnością może zachwycić skalą. Ponad dwukilometrowy odcinek drogi ekspresowej Jinan South Ring Expressway będzie do pewnego stopnia spadkobiercą poprzedniego projektu miasta. Mowa tutaj o ponad 600-metrowym, fotowoltaicznym chodniku, który został oddany do użytku na początku tego roku.

Co ciekawe, Chińczycy opracowali własną technologię do tego przedsięwzięcia. O ile wierzchnie warstwy typowych „solarnych dróg” były zawsze budowane z wzmocnionych paneli fotowoltaicznych, tutaj postawiono na inne rozwiązanie. Nawet specjalnie przystosowane ogniwa nie poradziłyby sobie z ciągłym naciskiem setek aut. Z tego powodu droga została zbudowana z trzech warstw. Pierwsza z nich to przezroczysty beton, który w jak najmniejszym stopniu ma ograniczać dostęp światła słonecznego. Następnie zostanie ułożona warstwa paneli, które będą izolowane od gleby za pomocą ostatniej, trzeciej warstwy. Aby zapewnić jak najdłuższą żywotność konstrukcji, mogą po niej poruszać się jedynie pojazdy o masie do 3,5 tony.

Padają różne liczby dotyczące mocy, z jaką będzie generować moc tak wytworzona droga. Faktyczna produkcja elektryczności będzie zależeć przede wszystkim od natężenia ruchu, który będzie kluczowym aspektem. Producenci wspominają o mocy rzędu nawet 1GW. Pierwszym jej zastosowaniem będzie utrzymanie infrastruktury drogowej (podświetlenia znaków, podtrzymania pracy sygnalizacji świetlnej itd.) oraz … podgrzewania szosy do temperatury delikatnie powyżej zera stopni celcjusza. Ma to zapobiec odkładaniu się śniegu. Co ciekawe, nadwyżki mocy będą mogły być również przeznaczane na ładowanie elektrycznych samochodów.

Głównym zadaniem projektu jest ekologiczne „odciążenie” miasta. Jinan jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych miast w Chinach, a nowoczesne rozwiązania mają pomóc w polepszeniu jakości powietrza. Dodatkowo, jeżeli nowatorska metoda tworzenia takich szos sprawdzi się w praktyce, bardzo możliwe, że koncepcja szybko przeniesie się do innych krajów świata.

Redakcja GLOBEnergia