14 lutego 2013 ceny zielonych certyfikatów osiągnęły najniższą dotąd cenę. Świadectwa pochodzenia energii ze źródeł odnawialnych sprzedawano w czwartek już nawet po 99 zł/MWh. Jak zapewnia Bartłomiej Derski z cire.pl na odwrócenie trendu nie ma większych szans. Podczas czwartkowej sesji na Towarowej Giełdzie Energii zielone certyfikaty sprzedawano w cenach od 99 do 103,90 zł/MWh. Indeks tego dnia uplasował się na poziomie 100,48 zł/MWh. Był to kolejny dzień silnych przecen certyfikatów i następny rekord cenowy. 
Fala spadków rozpoczęła się dokładnie rok temu. W najlepszym okresie indeks świadectw pochodzenia energii z OZE przekraczał 285 zł/MWh. Od tego czasu spadł już o 65 proc. i wszystko wskazuje na to, że to nie koniec. Taniejące certyfikaty uszczuplają przychody producentów energii z odnawialnych źródeł. Podczas gdy rok temu za sprzedaż energii i certyfikatów mogli liczyć łącznie na blisko 480 zł/MWh, dzisiaj jest to już 295 zł, czyli o niemal 40 proc. mniej.
 
Po tak niskich cenach sprzedawana jest tylko część certyfikatów zbywanych na giełdzie. W zeszłym roku stanowiły one ok. jedną czwartą wszystkich wystawionych świadectw pochodzenia energii na Towarowej Giełdzie Energii. Pozostałe certyfikaty sprzedawane są w kontraktach długoterminowych, stanowiących jednocześnie zabezpieczenie kredytu inwestycyjnego. Większość z tych umów zawierana była na ceny rzędu 200 zł/MWh i wyższe.
 
Niestety nowi inwestorzy nie mogą już liczyć na podpisanie umowy sprzedaży certyfikatów, po cenach zapewniających zwrot z inwestycji. Jak podaje portal cire.pl niska cena świadectw pochodzenia to efekt ich nadpodaży na rynku. Na koniec stycznia 2013 roku wolumen wystawionych i nieumorzonych certyfikatów był najwyższy w historii i przekroczył 10 TWh. To niewiele mniej, niż potrzeba aby zrealizować obowiązek ich umorzenia za cały 2012 rok (12 TWh). Tymczasem sprzedawcy energii już niemal w pełni wywiązali się z ubiegłorocznych zobowiązań. Powstanie nadwyżki certyfikatów spowodowane było nie umarzaniem posiadanych już świadectw przez część firm energetycznych. Dodatkowym czynnikiem była nadpodaż produkcji energii ze źródeł odnawialnych, która, zdaniem Urzędu Regulacji Energetyki, wyniosła w latach 2011-2012 ok. 2,5 TWh.
 
Na początku lutego Ministerstwo Gospodarki przedstawiło w Sejmie obszerną propozycję rozwiązań, które powinny zażegnać problem taniejących certyfikatów. Zdaniem posłów nie ma jednak potrzeby uwzględniania ich w najbliższej nowelizacji prawa energetycznego. Jak tłumaczą, zmiany powinny wejść w życie wraz z tzw. trójpakiem energetycznym, czyli najprawdopodobniej dopiero w lutym 2014 roku.
Stabilizacja powyższych cen zielonych certyfikatów oznacza dla Polski zatrzymanie produkcji "zielonej" energii na ten rok. Elektrownie i elektrociepłownie ograniczają już bowiem spalanie i współspalanie biomasy.
 
Źródło: CIRE.PL