Ministerstwo Gospodarki znalazło sposób na problem spadku cen zielonych certyfikatów. Proponowane są dwa rozwiązania, które mają zbliżyć ich ceny do początkowych wartości – ze 130 do 286zł.
Na spotkaniu sejmowej podkomisji zajmującej się załamaniem cen na rynku zielonych certyfikatów wypowiadał się w tej sprawie dyrektor Departamentu Energii Odnawialnej Janusz Pilitowski. Z jego wypowiedzi wynika, że często pojawiają się postulaty podniesienia poziomu obowiązku przedstawiania do umorzenia świadectw pochodzenia, lub uiszczenia opłat zastępczych. Jednak jak zaznaczył Pilitowski to rozwiązanie ma zarówno plusy, jak i minusy. Według niego zaletą tego rozwiązania jest „stosunkowo szybkie wywołanie popytu na świadectwa pochodzenia, co w konsekwencji może spowodować zbliżenie się cen zielonych certyfikatów do opłaty zastępczej, lub przynajmniej do poziomu cen z początku ubiegłego roku.
Wadą tego rozwiązania jest natomiast konieczność notyfikacji, która zajmie co najmniej 3 miesiące” – dodał. Ponadto, zdaniem dyrektora taka zmiana przyczyniłaby się do wzrostu cen energii dla końcowych odbiorców. Jak zapewnił Pilitowski, aby doprowadzić rynek zielonych certyfikatów do równowagi przez takie rozwiązanie, poziom obowiązkowego umorzenia świadectw pochodzenia powinien wzrosnąć do 14,54 proc. w 2013 roku i 25,34 proc. w 2020 roku. Zgodnie z rozporządzeniem MG z października 2012 roku poziom ten został podwyższony do 12%. na 2013 rok i będzie wzrastał o 1 punkt procentowy do 20 proc. w 2021 roku.
Innym rozwiązaniem proponowanym przez Ministerstwo Gospodarki jest wprowadzenie pewnych zapisów w ustawie o OZE. „Proponujemy ograniczenie wsparcia dla współspalania, likwidację wsparcia dla zamortyzowanych elektrowni wodnych i ograniczenia wsparcia dla elektrowni wiatrowych” poinformował Pilitowski. Ponadto, chodzi też o zawarcie w ustawie o OZE przepisu zakazującego uiszczania opłaty zastępczej w sytuacji spadku notowań cen zielonych certyfikatów poniżej 75%. opłaty zastępczej, obligatoryjną sprzedaż na TGE przynajmniej części certyfikatów i obowiązek ich umarzania w ciągu 24 miesięcy. „Te rozwiązania pozwoliłyby na zdjęcie 4-5 TWh certyfikatów z rynku, co umożliwiłoby zbliżenie ceny certyfikatu do poziomu opłaty zastępczej” – podsumował Dyrektor Pilitowski.

Źródło: www.reo.pl