Od ponad wieku jedną z największych barier stojących na drodze do popularyzacji samochodów elektrycznych jest ich niewielki zasięg i długi czas ładowania. Rozwiązaniem tego problemu mają być stacje szybkiego ładowania, skracające czas uzupełniania energii do kilkudziesięciu minut. Stacje szybkiego ładowania samochodów elektrycznych to w pewnym sensie odpowiedniki stacji paliw dla samochodów spalinowych.

Z uwagi na początkowy etap rozwoju rynku pojazdów elektrycznych obecnie w tego typu punktach najczęściej znajduje się pojedyncza szybka ładowarka, mogąca obsługiwać jeden lub niekiedy dwa auta jednocześnie. Stacjonarna szybka ładowarka jest urządzeniem energoelektronicznym, które może zasilać akumulatory pojazdu bezpośrednio (z pominięciem ładowarki pokładowej) prądem stałym o mocy wielokrotnie większej niż ładowarka pokładowa (komputer pojazdu informuje jedynie szybką ładowarkę o dopuszczalnym prądzie i napięciu na danym etapie ładowania). Szybkim ładowaniem określa się ładowanie trwające mniej niż 60 minut (zazwyczaj jest to około 30 minut). Aby uzyskać taki czas, moc szybkich ładowarek wynosi przynajmniej kilkadziesiąt kilowatów. W urządzenia o tak dużych mocach, ze względu na większy koszt, masę i rozmiar, nie opłaca się wyposażać pojazdów, które na pokładzie mają na ogół ładowarki o mocy kilku kilowatów. Stacjonarny punkt szybkiego ładowania może ponadto służyć wielu osobom i charakteryzuje się mniejszym prawdopodobieństwem zniszczenia podczas wypadku. Rozpoczęcie wcielania w życie idei szybkiego ładowania stało się możliwe stosunkowo niedawno, gdy na rynku pojawiły się akumulatory litowo-jonowe zdolne do szybkiego ładowania – niekiedy nawet w przeciągu 10 minut (…)

Amerykańska firma stawia sobie za cel instalację przy stacjach szybkiego ładowania siłowni słonecznych, które w ciągu roku dostarczą do sieci elektroenergetycznej więcej energii, niż zostanie zużyte do ładowania aut – ma to wytrącić sceptykom argument, że energia elektryczna wykorzystywana do ładowania aut elektrycznych pochodzi ze spalania paliw kopalnych. Niektóre obiekty mają także zostać wyposażone w buforowe pakiety akumulatorów – niewykluczone, że mogłyby one być zestawiane z akumulatorów kończących żywot w pojazdach. Osobnym aspektem jest opłacalność używania szybkich ładowarek. Tesla Motors wlicza inwestycję w koszty działalności i udostępnia superładowarki za darmo. Tylko jedna trasa o długości 850 km przy średnim spalaniu 6 litrów/100 km i średniej cenie 6 zł/litr przekłada się zatem na oszczędność ponad 300 zł. Posiadacze samochodów elektrycznych Tesli będą więc mogli nie tylko podróżować daleko, ale podróżować za darmo „na energii pochodzącej ze Słońca”.
Adam Markiewicz SamochodyElektryczne.org