Światowy sektor prywatny coraz bardziej zainteresowany OZE

Firmy prywatne inwestują w OZE więcej pieniędzy, niż kiedykolwiek wcześniej. Do takich wniosków doszedł w swoim ostatnim raporcie Bloomberg. Od jakiegoś czasu jesteśmy zalewani newsami o odnawialnej transformacji kolejnych marek. Wśród nich znajdują się już nie tylko koncerny z sektora IT, ale również producenci piwa, odzieży, pił spalinowych czy całego szeregu innych dóbr. W takiej sytuacji praktycznie każdego roku mamy do czynienia ze wzrostem inwestycji w odnawialne źródła energii, które poczyniły firmy prywatne.

Ciekawie przedstawia to poniższy wykres:

Zaledwie do końca kwietnia obecnego roku sektor prywatny podpisał kontrakty na ponad 3,3 gigawata dodatkowych instalacji. Sam kwiecień przyniósł kontrakty opiewające na ponad 1.1 gigawata mocy. Wszystko wskazuje na to, że rekordowy pod tym względem rok 2017 zostanie szybko pobity. Dodatkowo eksperci Bloomberg zaznaczają, że dane te mogą być niedoszacowane. Chodzi tutaj głównie o instalacje z krajów azjatyckich.

Co przyciąga firmy z innych sektorów do OZE?

Po pierwsze, stabilna i uniezależniona od poczynań rządu cena energii. Co ciekawe, praktycznie wszyscy inwestorzy są zdania, że w dłuższym okresie czasu jest to najtańsze źródło prądu. Jednocześnie wydatki poczynione na OZE są same w sobie świetną reklamą dla globalnych biznesów, które często kojarzone są z niszczeniem środowiska naturalnego.

Co ciekawe, aż 76% inwestycji firm prywatnych w własne, odnawialne elektrownie pochodzi z USA. W czołówce uplasowały się już nie tylko firmy z sektora IT. Prezentuje to poniższy wykres:

Ukazane zostały na nim firmy, które zbudowały instalacje OZE w 2018 roku. Wśród nich przoduje amerykański koncern telekomunikacyjny AT&T oraz Walmart, pochodząca z tego samego kraju sieć sklepów spożywczych.

Jakiś czas temu padło stwierdzenie, że światowe koncerny rozpoczęły pewnego rodzaju „modę” na inwestowanie w OZE. Obecnie giganci tacy jak Google czy Apple posiadają do wyłącznego użytku gigawaty mocy. Pozwalają one zaspokoić gigantyczne zużycie. Według ustaleń Bloomberga, w 2015 Google zużył ponad 5,7 terawatogodziny energii elektrycznej – to mniej więcej tyle, ile San Francisco.

Źródło: Bloomberg

Maciej Janiszkiewicz

Redaktor GLOBEnergia