Możliwość tak wysokiego spadku sprzedaży na rynku była sygnalizowana już przez SPIUG w poprzednich raportach. Przypomnijmy, że według doniesień SPIUG z I kwartału 2016 roku, spadki sprzedaży instalacji opartych na kolektorach słonecznych wynosiły 20-30%. Dużo wyższe spadki zainteresowania, a przez to spadki sprzedaży dotyczyły kolektorów próżniowych.

Przyczyny tak wysokiego spadku można upatrywać w załamaniu się rynku klienta indywidualnego po ustaniu programu wsparcia prowadzonego przez NFOŚiGW. Siła pociągową rynku kolektorów słonecznych w ostatnim roku były inwestycje wielkopowierzchniowe i publiczne, które najczęściej były realizowane w II półroczu, natomiast w wypadku klientów indywidualnych, większość inwestycji była realizowana w II i III kwartale każdego roku. Zamknięcie programu NFOŚiGW spowodowało także zamkniecie szeregu montowni kolektorów z importowanych elementów, które z sprzedawały swoje wyroby prawie wyłącznie do klienta indywidualnego, oferując obok niskie ceny często także niezadowalającą jakość produktów, co ma wpływ na negatywne opinie na temat instalacji kolektorów słonecznych do tej pory.

Podobny problem miały przed laty ze względu na błędy doboru i wykonawstwa także pompy ciepła, co jest przełamywane dopiero teraz, po wielu latach.

Warto przypomnieć, ze w szczycie rozwoju rynku kolektorów słonecznych w Polsce 4 -5 lat temu w Polsce działało ponad 30 firm które produkowały bądź montowały kolektory słoneczne, zarówno płaskie jak i próżniowe. Obecnie ta liczba spadła poniżej 10. Dlatego wykorzystując obecną sytuację oczyszczenia i uspokojenia rynku, powstała inicjatywa mająca na celu ujednolicenie systemu klasyfikowania charakterystyk technicznych kolektorów słonecznych, edukacji społeczeństwa dotyczącej rozszerzenia zakresu możliwości zastosowania kolektorów słonecznych ponad c.w. u, o czyste ogrzewanie i ciepło procesowe w przemyśle, a finalnie stworzenie realnego i efektywnego instrumentu wsparcia niekoniecznie polegającego na czystym dofinansowaniu instalacji.

Jak podsumowuje raport, w II kwartale 2016 roku dało się zauważyć pewne osłabienie rynku urządzeń grzewczych opartych na OZE jako całości. Z pewnością wpływ na wyhamowanie dynamiki rozwoju ciepła z OZE w Polsce maja obecnie stosunkowo niskie ceny paliw kopalnych, oraz brak jakichkolwiek zachęt ze strony administracji rządowej do rozwoju tego typu technologii. Przykład władz wobec OZE, choćby w wypadku arbitralnego podejścia do energetyki prosumenckiej przy okazji nowelizacji ustawy o OZE w trakcie II kwartału 2016, może nie napawać optymizmem, ponieważ jednoznacznie obecne władze wspierają konwencjonalną energetykę węglową, a przy tym ciepło sieciowe, jako system grzewczy oparty na spalaniu węgla.

Niemniej jednak, fakt, ze w takiej sytuacji urządzenia do wytwarzania ciepła z OZE w dalszym ciągu się sprzedają, wskazuje, że procesu rozwoju tego segmentu rynku nie da się całkowicie zahamować, ponieważ już inwestorzy z własnego przekonania instalując źródła ciepła OZE, są przekonani co do ich efektywności, a także, co wydaje się być obecnie coraz częstszym argumentem, chcą zapewnić sobie maksymalne bezpieczeństwo energetyczne i być niezależnym od spodziewanych wahań cen dostarczanej z zewnątrz energii.

Źródło: Raport SPIUG: „Podsumowanie trendów rynku budowlanego i instalacyjno-grzewczego w II kwartale 2015 r.”

Redakcja GLOBEnergia

Anna Będkowska

Redaktor prowadzący GLOBEnergia