W odpowiedzi na krytykę obowiązującej formy taryf antysmogowych, Polski Alarm Smogowy zaproponował trzy rozwiązania, dzięki którym ogrzewanie prądem będzie konkurencyjne do ogrzewania węglowego.

O taryfach, o ich idei oraz propozycjach opowiada Piotr Siergiej z Polskiego Alarmu Smogowego.

Anna Będkowska – Porozmawiamy o taryfach antysmogowych – jak wygląda stosunek Polskiego Alarmu Smogowego do rozwiązań zaproponowanych przez Rząd i Ministerstwo Energii?

Piotr Siergiej – Jesteśmy recenzentem działań Rządu i Ministerstwa Energii. Krytykowaliśmy bardzo mocno zapis taryfy tzw. „antysmogowej”. Skrytykowaliśmy ją na podstawie naszych i eksperckich szacunków, z których wynikało, że wprowadzenie tej nowej taryfy wcale nie będzie korzystniejsze finansowo dla obywateli, w związku z czym obywatele się na nią nie przerzucą. To będzie taryfa, z której nikt nie skorzysta, a więc nie można jej nazywać ani  „antysmogową”, ani korzystną.

A.B. Jak rząd zareagował na zaproponowane przez PAS rozwiązania i propozycje zmian taryfy?

P.S. Nic mi o tym na dzień dzisiejszy nie wiadomo.  My jedynie podajemy propozycje na spotkaniach, które się odbywają np. podczas posiedzeń komisji sejmowych, czy na spotkaniach z samym ministrem. Polski Alarm Smogowy jest największą organizacją antysmogowa w Polsce, więc jesteśmy naturalnym partnerem do rozmów, z pomysłami i sugestiami.

Te spotkania, z racji różnych konferencji odbywały się dawniej, za poprzedniej ekipy rządzącej, jak i obecnej. Od lat podczas takich spotkań rozmawiamy i proponujemy nasze rozwiązania. Niektóre są przyjmowane, niektóre nie – dla przykładu, wprowadzenie w ustawie o elektromobilności możliwości wprowadzenia opłat za wjazd do centrów miast dla najbardziej zanieczyszczających samochodów, która niestety upadła. Jeśli chodzi o normy dotyczące jakości węgla – mieliśmy na ten temat pikietę pod ministerstwem w lutym ubiegłego roku, a na konkrety nadal czekamy.

A.B. Zaproponowaliście Państwo trzy konkretne propozycje rozwiązań, dzięki którym ogrzewanie elektryczne może stać się konkurencyjne dla węgla…

P.S. Jeżeli chcemy doprowadzić do poprawy jakości powietrza, to musimy w jak największej liczbie zastąpić kopciuchy, czystym źródłem ciepła, takim jak na przykład pompa ciepła, która zasilana jest prądem. Czystym źródłem ciepła w miejscu pracy jest ogrzewanie elektryczne. Ono oczywiście emituje zanieczyszczenia, ale w miejscu gdzie jest elektrociepłownia, czy elektrownia.

Natomiast my w prezentowanych propozycjach nie odnosimy się do konkretnych typów ogrzewania mówiąc „to jest dobre, a to nie”. Dla nas każdy sposób ogrzewania, który nie emituje zanieczyszczeń, jest dobry. Im mniej zanieczyszczeń, tym lepiej.

Przedstawione przez nas rozwiązania są oczywiście do dyskusji. Można by się zastanawiać jakie powinny być te taryfy, w jakich godzinach i w jakich cenach. Są różne modele – np. z dwiema, trzema tanimi godzinami w ciągu dnia, po to by piece akumulacyjne się naładowały. Są taryfy z Czechach, w których przez 20 godzin cena energii jest obniżona, a przez pozostałe cztery godziny cena jest wyższa. Pomysłów jest bardzo dużo, ale oczekiwany efekt jest taki, że ludzie, którzy mają śmieciucha, decydują się na jego likwidację. Pozostaje kwestia tego, jak do tego doprowadzić.

Dla nas każdy sposób ogrzewania, który nie emituje zanieczyszczeń, jest dobry. Im mniej zanieczyszczeń, tym lepiej.

A.B. Jedna z Waszych propozycji to zmiany w ogólnopolskim programie ośrodków pomocy społecznej, które kupują najuboższym węgiel. Skąd pomysł by najuboższym, opłacać rachunki za prąd ?

P.S. Obecnie, bardzo dużo ośrodków pomocy społecznej kupuje węgiel obywatelom –  pieniądze są wydawane na paliwo stałe. Jeżeli Państwo ma to w budżecie i wydaje te pieniądze na węgiel, to prostszym i skuteczniejszym sposobem wydaje się założenie tym osobom ogrzewania elektrycznego i płacenie czy dopłacanie do rachunków za energię. Tym bardziej, że zdarza się, że rodziny sprzedają ten węgiel dalej, otrzymując gotówkę.

Opłacanie rachunków za energię wydaje się łatwiejsze, prostsze w wykonaniu, a koszty będą prawdopodobnie zbliżone. Tutaj również również jest bardzo dużo modeli i pomysłów, w jaki sposób to realizować. Zależy nam na tym by otworzyć dyskusję na ten temat. Pozytywnym efektem będzie to, że to gospodarstwo domowe przestanie emitować zanieczyszczenia do powietrza, przestanie dymić. Ludzie, w którzy w nim mieszkają przestaną dorzucać do kotła.

Popatrzmy na to jeszcze z innej perspektywy – problem dotyczy często mieszkań w których zamieszkują osoby starsze, które nierzadko muszą schodzić do piwnicy i wynosić wiadra z węglem do mieszkania. Ta propozycja ma więc wiele zalet. Nie robiliśmy szacunków kosztowych, no ale skoro są pieniądze na dopłaty do węgla, to może warto wydawać je lepiej.

A.B. Na ile wprowadzenie tej taryfy antysmogowej może być skuteczne?

P.S. Samo wprowadzenie taryfy nie wystarczy. W walce ze smogiem trzeba wykonać wiele działań, a taryfę traktujemy jako jeden z pomysłów. Taka taryfa obniżająca cenę prądu może zachęcić część osób do przejścia na ogrzewanie elektryczne, ale zdajemy sobie sprawę, że nie będzie ona korzystna dla wszystkich. Trzeba więc proponować inne rozwiązania – może kotły gazowe, przyłączenie do ciepła miejskiego. Nie skupiamy się na jednym źródle ciepła jako na tym idealnym.

A.B. A sama idea taryf jest trafiona?

P.S. Wydaje mi się, że tak. To jest podstawowe pytanie: czy obniżone ceny prądu będą powodować, że ludzie zdecydują się przechodzić na inny koszt ogrzewania? Dość często rozmawiam z obywatelami na różnych spotkaniach, na których pokazujemy problem i rozmawiamy o smogu. Najczęstszym, na początku wymienianym problemem, o którym ludzie mówią, są pieniądze, rozwiązania antysmogowe są dla nich po prostu drogie. Moim zdaniem, doprowadzenie do tego, że obywatela mniej będzie kosztować ogrzewanie domu jest mocnym argumentem w kierunku właśnie wymiany przez nich źródła ciepła. Tym bardziej, że kopciuch nie jest komfortowym źródłem ciepła, w sensie użytkowania. Z drugiej strony zgadzam się, że prąd jest dość drogi, jako źródło ciepła. Istotne jest więc odpowiednie ocieplenie budynku. Wydaje się, że bez poprawy efektywności energetycznej budynków rozwiązanie problemu smogu będzi utrudnione.

Samo wprowadzenie taryfy nie wystarczy. W walce ze smogiem trzeba wykonać wiele działań, a taryfę traktujemy jako jeden z pomysłów.

Pozostaje teraz pytanie – jak dopracować taryfy, by wszyscy byli zadowoleni?  Już sama rozmowa w tym kierunku daje nadzieję, a nie tworzenie takich „antysmogowych taryf”, o których wspominałem wcześniej. Odpowiedni model taryfy, za pośrednictwem której ludzie będą pozbywać się kopciuchów będzie skutecznie walczyć ze smogiem. Dlatego warto o tym dyskutować. Wracając do tematu – zakładamy, że wprowadzenie dobrej taryfy antysmogowej przyczyni się do poprawy jakości powietrza w Polsce. Może jedna nie wystarczy? Może trzeba tak jak proponujemy obniżyć podatek VAT z 23% na 8%, a może zmniejszyć jej obciążenie akcyzą?

A.B A co z odnawialnymi źródłami energii jako sposobie walki ze smogiem?

P.S. Odnawialne źródła energii jak najbardziej są sposobem walki ze smogiem. Część mieszkańców postawi zapewne na wspomniane wcześniej pompy ciepła, zasilane prądem. W Polsce prąd ma jak na razie kolor czarny, a nie zielony. Jeżeli będziemy przechodzić na ogrzewanie elektryczne wraz z przechodzeniem na odnawialne źródła energii i zwiększając efektywność energetyczną to jest szansa na poprawę jakości powietrza w Polsce. Jednak, by odnieść sukces, to te procesy trzeba wykonywać równolegle.

 

Piotr Siergiej

Polski Alarm Smogowy