Wczoraj po południu (19.05.2016) odbyło się pierwsze czytanie projektu nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii. 

 
Podczas obrad wiele pytań i wątpliwości budziło przywrócenie wsparcia dla współspalania, nowe zasady systemu aukcyjnego i szeroko pojęte wsparcie dla biomasy lokalnej i terminologii użytej w zapisach nowelizacji. 
 
Najwięcej energii poświęcono jednak mikroinstalacjom i prosumentom. Padło wiele zdań wypowiedzianych pod wpływem emocji. Obrady pokazały, że temat nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii jest ważny.
 
„Przyszedł czas, żeby skończyć, kolokwialnie mówiąc, z pełną wolnoamerykanką, jaką mieliśmy na tym polu w naszym kraju.” – tymi słowami rozpoczął swoją wypowiedź poseł Marek Suski (Prawo i Sprawiedliwość).
Poseł podczas obrad wykazywał sporą aktywność dopowiadając i komentując wypowiedzi innych mówiących. Jego wypowiedź w kontekście zapisów, które bronił w swoim przemówieniu była kilkukrotnie podważana i komentowana. 
Ta ustawa to tak naprawdę kolejny zamach na odnawialne źródła energii. W efekcie możemy mieć definitywny koniec rozwoju nowoczesnej energetyki odnawialnej w Polsce, a zwłaszcza marzeń o powszechnej energetyce obywatelskiej.” – tymi słowami podsumowała zapisy ustawy o OZE posłanka Gabriela Lenartowicz z Platformy Obywatelskiej. „Klub Poselski Platforma Obywatelska wnosi o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.” – dodała definitywnie.
 
Podobnie zdanie wyraził Zbigniew Grylas z partii Nowoczesna słowami:  „(…)ustawa oznacza praktycznie koniec rozproszonej energetyki obywatelskiej. I to stwierdzam ze smutkiem, bo był to taki autentycznie oddolny ruch obywatelski. Obywatele chcieli instalować na swoich dachach instalacje fotowoltaiczne, przygotowywali się do tych zamierzeń (…)”
 
Duże wzburzenie wywołało przemówienie posła PSL – Mieczysława Kasprzaka, który ewidentnie odnosił się do obaw rządzących przed prosumentami i przed ich zyskami z produkcji energii:   „Czy to jest zło konieczne, przed którym się bronimy i na wszelkie sposoby udowadniamy, że to jest niepotrzebne, że wzrosną ceny, że to zrujnuje naszą gospodarkę, czy widzimy w tym rozwój gospodarczy, widzimy zdrowe powietrze, zdrowszych ludzi, mniej chorób – odpowiedzmy sobie na to.”. Dodał również kontrowersyjnie, ale z przekonaniem: „(…)jeżeli się pojawia gdzieś stwierdzenie, że na produkcji energii można zarobić…to dostajecie koledzy szału(…)”.
 
Kontrowersje  wzbudziła proponowana w nowelizacji opłata przejściowa, która gdyby tylko posłowie mieli okazje, wywołałaby sporą dyskusję podczas obrad.
„Czy uważacie, że ten dodatkowy podatek dla polskich rodzin na sfinansowanie braku pomysłu na górnictwo jest odpowiedni?” – pytała podczas obrad Gabriela Lenartowicz, wyjaśniając jednocześnie, że Rząd chce obecnie zwiększyć opłatę przejściową z 3,87 zł brutto do 8 zł dla gospodarstwa domowego na miesiąc, co jak wylicza posłanka da przychody rzędu 2,4 mld zł rocznie. 
Sposób lokowania tych środków też budzi podejrzenia. Mogą być lokowane certyfikaty inwestycyjne zarządzanych przez Skarb Państwa funduszy inwestycyjnych, następnie zamienione na akcje przedsiębiorstw energetycznych, np. węglowych, a następnie oddawane do Skarbu Państwa”- dodaje Gabriela Lenartowicz. Podobne wątpliwości zgłaszał podczas pytania Zbigniew Grylas z partii Nowoczesna. 
 
Odpowiedzi na pytania zadawane przez posłów udzielał Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Energii, Andrzej Piotrowski.
Instalacje prosumenckie nie mają bezpośredniego wpływu na czystość powietrza. Być może mogą zastąpić źródło ogrzewania, ale zwróćcie państwo uwagę, że w przypadku fotowoltaiki zazwyczaj grzać musimy w innym momencie, niż gdy grzeje słońce, w związku z tym potrzebny jest magazyn energii i myśmy przewidzieli go w ustawie na razie jako komponent systemu. Natomiast na dziś nie ma sensownych rozwiązań, które pozwalałyby gromadzić takie ilości energii, żeby to nawet w sensie indywidualnego użytkownika było opłacalne.” – przykładowa odpowiedź Andrzeja Piotrowskiego. 
 
Wiele pytań i wypowiedzi było merytorycznych, jasno odnoszących się do zapisów ustawy i zasadnych. Nie wszystkie wypowiedzi były podparte merytorycznymi argumentami: Taryfy gwarantowane są przeżytkiem i niesprawiedliwym wsparciem, gdyż wszelkie możliwe instalacje bardzo staniały.” – przykład wypowiedzi Ireneusza Zyski z  Koła Poselskiego Wolni i Solidarni. 
 
Opracowanie: GLOBEnergia