Tesla świętuje osiągnięcie kamienia milowego w produkcji

W mediach już od dłuższego czasu było głośno o problemach produkcyjnych Tesli. Po miesiącach oczekiwania, niedoszli klienci Elona Muska byli w stanie nawet wycofać wcześniejszą rezerwację na pojazdy elektryczne jego marki. Właściciel firmy zareagował błyskawicznie. Wielokrotnie analizowano cały proces produkcji, szukając możliwości usprawnienia. Duża presja ze strony Muska doprowadziła m.in. do zwolnień i pozwu o mobing.

Wszystko wskazuje jednak na to, że jego pracownicy będą w końcu mogli odetchnąć. Tesli udało się osiągnąć kamień milowy w wytwarzaniu elektryków. Chodzi o dobicie do zapowiadanej początkowo na grudzień 2017 roku średniej produkcji 5000 aut tygodniowo. Dodatkowo, ustanowiono nowy rekord 7000 elektryków na tydzień.

Jak na razie, zmiany wiązały się jedynie z ciągłą inwestycją w firmę, która już od jakiegoś czasu przynosi Elonowi Muskowi miliony dolarów strat rocznie. Nie inaczej jest tym razem. Sam CEO Tesli zapewnił, że dzięki innowacjom firma wyjdzie na prostą dopiero za jakiś czas. Druga połowa następnego roku ma przynieść pierwsze zyski finansowe.

Zaraz po udostępnieniu tej informacji, amerykańskie media informowały o tym, że cała Tesla świętuje. Na twitterze udostępniono pamiątkowy plakat, który został podpisany przez zespół produkcyjny. W ostatnich tygodniach Elon Musk niemal mieszkał w swojej fabryce, ciągle doglądając wszelkich usprawnień i przyczyniając się do poprawy sytuacji.

Znany ze swoich barwnych przemówień w mediach, Musk pochwalił pracowników słowami „Osiągnęliśmy to! Co za wspaniała praca niesamowitego zespółu. Nie mógłbym być z was bardziej dumny. To honor z wami pracować.”

Pytanie brzmi, czy elektrycznemu koncernowi Muska uda się utrzymać tą produkcję na stałym poziomie. Jeżeli tak, tylko ta jedna firma będzie w stanie dostarczyć na rynek 300 tysięcy przyjaznych środowisku pojazdów rocznie. W ten sposób realnie przyczyni się do poprawienia jakości środowiska, a liczba „elektryków” w Stanach Zjednoczonych będzie liczona już za kilka lat w milionach.

Źródło: Tesla, Electrek

Maciej Janiszkiewicz

Redaktor GLOBEnergia