Kolejne problemy Elona Muska

Tesla Model 3 jest najlepiej sprzedającym się samochodem elektrycznym w Stanach Zjednoczonych. Według danych ujawnionych przez Bloomberg, nowy wehikuł Elona Muska został ciepło przyjęty przez konsumentów, wybijając się popularnością ponad konkurencję. Świetnie widać to na poniższym wykresie:

O ile w Europie ciągle króluje elektryczny Nissan Leaf, o tyle w USA rządzi Tesla. Łatwo zauważyć, że i tym razem Musk trafił w dziesiątkę ze swoim produktem.

Tymczasem firma ciągle nie nadąża z produkcją swoich pojazdów. Według zapowiedzi Muska, koncern miał osiągnąć szybkość produkcji na poziomie 800 pojazdów tygodniowo przed końcem stycznia obecnego roku. Według danych udostępnionych przez Bloomberg, zapowiedzi nie zostały do końca zrealizowane. Spójrzmy na poniższy wykres:

Łatwo można zauważyć, że Musk próbuje maksymalnie zwiększyć produkcję Tesli modelu 3, by nie pominąć żadnego zainteresowanego nią konsumenta. Dopiero na przełomie lutego i marca udało mu się przebić zakładaną ilość 800 samochodów tygodniowo. Tydzień temu zapowiedział, że produkcja podskoczy do 2500 już pod koniec pierwszego kwartału 2018, a następnie do 5000 do końca obecnego roku. Według Bloomberg, tak duży skok nie jest zbyt prawdopodobny.

Niemożność szybkiego dostarczenia pojazdów odbiorcom wpływa na wyniki finansowe. Na giełdzie akcje Tesli są warte niemal 40% mniej niż we wrześniu 2017 roku, kiedy osiągnęły cenowy rekord.

Tym, co ma pomóc w szybkim zwiększeniu produkcji nowej Tesli ma być jej automatyzacja. Kilkakrotnie Musk zamykał całą fabrykę, by unowocześniać cały proces. W ten sposób mimo zwolnień, wytwarzanie nowych pojazdów ciągle przyspiesza.

Według właściciela Tesli, sytuacja może zostać łatwo opanowana. Skomentował ją słowami „Jeżeli jesteśmy w stanie wysłać samochód w kosmos, to jesteśmy w stanie też rozwiązać problemy z produkcją”. Tymczasem w kolejce po zamówione Modele 3 czeka już ponad pół miliona osób. Ostatni rok był bardzo słaby dla Tesli – zakończył się stratą ponad 600 milionów dolarów. Teoretyczne może świadczyć to o sukcesie firmy – w końcu zainteresowanie jej pojazdami jest tak duże, że nie nadążają ich produkować. Tymczasem konkurencja na rynku może łatwo wykorzystać sytuację i odebrać Muskowi sfrustrowanych czekaniem klientów.

Źródło: Bloomberg

Maciej Janiszkiewicz

Redaktor GLOBEnergia