Jak pogodzić prowadzenie polityki klimatycznej ze wzrostem gospodarczym? – zastanawiali się uczestnicy seminarium Climate and Energy frameworks for 2020-2030: opportunities and risks for Member States zorganizowanego przez Departament Innowacji i Przemysłu w dniu 7 lipca br. w Brukseli.

Celem wydarzenia było pokazanie szans i zagrożeń gospodarczych związanych z ewentualną realizacją ambitnych propozycji Komisji Europejskiej z zakresu klimatu i energii na okres 2020-2030, a także rozpoczęcie dyskusji o sprawiedliwym podziale obciążeń klimatycznych.

Spotkanie stało się okazją do szczerej wymiany poglądów co do oczekiwań i obaw związanych z kontynuacją polityki klimatycznej po 2020 roku. Przedstawiciel Niemiec – Simon Marr z Ministerstwa Środowiska – podkreślał konieczność przyjęcia trzech wiążących celów na okres 2020-2030. Uzupełnienie celu redukcyjnego celami w zakresie wzrostu udziału OZE w miksie UE oraz w zakresie efektywności energetycznej miałoby w jego ocenie obniżyć koszty polityki klimatycznej w nowych krajach członkowskich. Inne podejście zostało wskazane przez Piotra Zarembę z Departamentu Innowacji i Przemysłu, który podkreślił relatywnie duży potencjał poprawy efektywności energetycznej w Polsce i innych nowych krajach członkowskich, jednak podkreślił, że dla jego wykorzystania nie jest potrzebny wiążący cel na poziomie UE. Każdy kraj, zgodnie z logiką bottom-up, będzie podejmował działania służące poprawie efektywności lub rozwojowi OZE, jeśli z jego analiz będzie wynikało, że jest to najtańszy i najlepszy dla gospodarki sposób redukcji emisji. Oparcie transformacji niskoemisyjnej o 3 wiążące cele zostało także zakwestionowane przez przedstawiciela Wielkiej Brytanii – Philipa Tuckera z Ministerstwa Energii i Zmian Klimatu.

Przedstawiciel Danii, Erik Tang z Duńskiej Agencji Środowiska, zaproponował włączenie do systemu ETS paliw wykorzystywanych w transporcie oraz na cele grzewcze. Tym samym ETS objąłby ok. 80% unijnych emisji, zamiast obecnych 50%. Duński ekspert jest przekonany, że takie włączenie obniżyłoby istotnie koszty redukcji. Erik Tang powołał się przy tym na polski postulat z 2012 r. rozszerzenia systemu ETS o transport. Piotr Zaremba skorygował jednak tą informację wskazując, że polska propozycja była alternatywą dla backloadingu oraz mechanizmu rezerwy stabilizacyjnej, a wobec wybrania innej drogi reformy systemu ETS w tym momencie jest nieaktualna. Rozszerzenie ETS na inne sektory zostało zakwestionowane przez przedstawiciela Niemiec Simona Marra oraz Francji (Maxime Durande z Ministerstwa Ekologii, Zrównoważonego Rozwoju i Energii). Wskazano na organizacyjne trudności z rozszerzeniem ETS zwłaszcza na sektor transportu oraz na możliwe problemy z podwójnym opodatkowaniem paliw (obłożenie tego samego paliwa parapodatkiem w ramach ETS oraz podatkami krajowymi).     

Dla Polski seminarium było okazją do przedyskutowania w gronie międzynarodowym pomysłów na sprawiedliwy podział obciążeń klimatycznych (fair burden sharing). Przedstawiciel DIP wskazał na wyższe niż średnia unijna koszty wdrożenia polityki klimatycznej w Polsce i nowych państwach członkowskich jako grupie, powołując się przy tym zarówno na analizy polskiego Centrum Analiz Klimatycznych jak i Impact Assessment KE przygotowany do ram 2020-2030.

Przebieg dyskusji panelowej – moderowanej przez Macieja Bukowskiego, Prezesa Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych – wskazuje, że najpowszechniej akceptowanym kanałem sprawiedliwego podziału obciążeń jest kompensowanie wyższych kosztów w niektórych krajach poprzez odpowiedni klucz przydziału uprawnień do sprzedaży na aukcjach. Na tym tle dość mało prawdopodobna jest zgoda wszystkich państw na ustanowienie benchmarków paliwowych w obrębie każdego paliwa, co umożliwiłoby większe przydziały bezpłatnych uprawnień dla instalacji wykorzystujących węgiel.

W podsumowaniu biorący udział w panelu przedstawiciele Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji oraz Polski zgodzili się, że polityka klimatyczna w różny sposób wpływa na kraje i kwestia ta  musi zostać zaadresowana poprzez sprawiedliwy podział obciążeń. Przedstawiciel DIP podkreślił, że Polska traktuje fair burden sharing jako integralną część ewentualnego porozumienia co do unijnego poziomu ambicji klimatycznych.

Źródło: Ministerstwo Gospodarki