Zwróćmy uwagę na trzy czynniki zmian, stymulowane głównie przez europejską politykę, której ostatni wyraz stanowi pakiet regulacji „Czysta energia dla wszystkich Europejczyków” czyli tzw. Pakiet Zimowy.

Uwolnione ceny energii

Wraz z wejściem w życie ustawy o rynku mocy, na ustach pojawiła się równoległa zmiana, towarzysząca wsparciu nowych źródeł wytwórczych przez Unię Europejską. Tą zmianą jest liberalizacja handlu energią na rynku spot, rynku dnia bieżącego oraz rynku bilansującym, która stanowi warunek notyfikacji wsparcia rynku mocy przez UE. W praktyce oznacza to, że dotąd obowiązujące limity na rynku bilansującym (70-1500 złotych/MWh) zostaną przesunięte do poziomu od – 50 tyś. złotych/MWh do +50 tyś. za MWh.

Sytuacja minusowych cen oznacza konieczność poniesienia opłaty w przypadku dostarczenia energii do systemu. W przypadku Polskiej sytuacji (dość ograniczonej ilości energii z OZE w systemie) wystąpienie takich sytuacji jest hipotetyczne i ograniczone do wyjątkowych okresów np. świątecznego. Warto sobie jednak uświadomić możliwość pojawienia się bardzo wysokich cen na rynku w przypadku niedoboru mocy w systemie, o co akurat u nas nietrudno.

Opłata mocowa

Zgodnie z zapisami Ustawy o rynku mocy (rozdział 3, opłata mocowa) od roku 2021 wejdzie w życie opłata mocowa, z której finansowany ma być rynek mocy. Do 2030 roku jego koszty mają wynieść 26,9 mld złotych. Opłata mocowa w głównej mierze dotknie odbiorców biznesowych i energochłonnych. Wysokość tej opłaty można na razie jedynie szacować, choć szacunki są dość niepokojące – od 20 do 50 złotych dodatkowo za MWh, opłata będzie doliczana do opłaty dystrybucyjnej.

Opłata mocowa, a dokładnie jej wysokość będzie skorelowana z danym profilem zużycia, im więcej ktoś zużywa energii w godzinach szczytu, tym będzie ona większa. Zwracam na to uwagę, ponieważ w połączeniu z wysokimi cenami na rynku energii spot, może się okazać, że warto będzie inwestować w źródła wytwórcze po to, by spłaszczyć swój profil zużycia energii, a nawet by sprzedać go w szczycie w razie takich możliwości.

Konkurencja wobec TGE

Zapisy tzw. Pakietu Zimowego obligują też Polskę do włączenia się w budowę i skuteczne działanie europejskiego fizycznego rynku spot energii elektrycznej. Od 2016 roku formalnie w Polsce status NEMO, czyli Nominowanego Operatora Rynku Energii Elektrycznej uzyskały dwie największe giełdy rynku spot w Europie – Nord Pool i EPEX Spot.

W ramach powiązanego z tym projektu CORE trwają prace nad wdrożeniem na wszystkich europejskich rynkach energii połączonego rynku dnia następnego energii elektrycznej. Jak można się dowiedzieć po roku 2020 można się spodziewać otwarcia polskiej granicy zachodniej i południowej dla rynku transgranicznego.

Z mojej wiedzy nie weszło w Polsce w życie żadne ustawodawstwo umożliwiające tego typu otwarcie rynku, więc dokładnej daty nie poznamy, można jednak założyć że w przedziale 2020-2030 polski rynek zostanie zasilony tanią energią z zachodnich OZE.

Na zakończenie, należy powiedzieć, że o ile polski rząd stara się jak może wprowadzać w Polsce miks energetyczny oparty na węglu, widać jednak jasno, że polski rynek energii będzie targany bardzo sprzecznymi tendencjami.

Z jednej strony wzrost kosztów energetyki opartej na węglu jak i całego sektora wytwarzania w Polsce z jednoczesną liberalizacją rynku i dopuszczeniem do niego graczy z Zachodu, z niżej położonymi na stosie ofertami. Rezultat przecięcia się tych tendencji jest trudny do przewidzenia i nie jestem pewien czy ktokolwiek obecnie w kręgach rządowych panuje nad całą sytuacją.

dr Marek Przychodzeń

Prezes zarządu Eidos sp. z. o.o., doktor filozofii