Unia Europejska jest jednym z motorów napędowych odnawialnych źródeł energii w Polsce. Czasami jej dyrektywy były źródłem dużych problemów (taka sytuacja miała miejsce chociażby w Hiszpanii, gdzie zbyt wysokie dopłaty doprowadziły do załamania rynku OZE). Jednak podsumowując, to właśnie dzięki nim branża ta w Polsce powstała i rozwineła się do obecnego poziomu. W ostatni wtorek miało miejsce przyjęcie kolejnej rezolucji, która określiła dalsze cele odnawialnej energetyki. Obecnie wynoszą one 20% udziału OZE w miksie energetycznym, jednak wygląda na to, że próg ten ma być dalej podwyższany.

Do 2030 roku udział ten ma zostać podwyższony do 27%.

Część europosłów postuluje, by poprzez wprowadzenie osobnych celów dla poszczególnych państw podnieść tą wartość jeszcze wyżej, aż do 35%.

Dodatkowo wygląda na to, że ograniczono sektor biopaliw. Dyrektywa określiła maksymalny udział tych związków na poziomie 7% zawartości paliwa. Całkowicie wycofane maja zostać biopaliwa pochodzenia roślinnego, których wykorzystywanie jest nieetyczne.

komisja europejska

Ponadto mają zostać wprowadzone dodatkowe kryteria dla ich wykorzystania. Celem tych działań ma zostać obniżenie wycinki lasów, których powieszchnia jest rokrocznie pomniejszana z tego powodu.

„Cieszę się, że Parlament domaga się, aby olej palmowy przestał być wykorzystywany jako biopaliwo. Nie wszystkie biopaliwa mają taki sam wpływ na środowisko, a polityka UE potrzebuje lepszego rozróżnienia między tymi dobrymi a tymi złymi” – powiedział sprawozdawca komisji Bas Eickhout.

Wygląda więc na to, że choć Unia Europejska zamierza powoli wycofywać politykę wspierania OZE dotacjami (rok 2020 ma teoretycznie przynieść ich kres), to jednak ciągle zakłada znaczny przyrost branży w najbliższych okresach. W ten sposób kraje członkowskie będą musiały same odnaleźć sposoby, by zachęcić inwestorów do wejścia na rynek OZE.

Jak z tym wszystkim poradzi sobie Polska? Już obecnie mamy problemy ze sprostaniem wymaganiom Unii. Jednocześnie nieprzychylne inwestycjom prawo w sektorze wiatrowym hamuje jedno z najbardziej perspektywicznych OZE w naszym kraju. Wygląda więc na to, że cały ciężar dalszego zwiększania udziału zielonej energetyki w miksie zapełni fotowoltaika i biomasa.

źródło : Forsal.pl