Obecnie, sytuacja inwestorów wiatrowych jest trudna, więc każda zmiana i każda zapowiedź tych zmian powinna być odbierana pozytywnie.

Jakie zmiany w ustawie zapowiada Ministerstwo?

Po pierwsze, podatek od nieruchomości ma być naliczany tylko od części ogólnobudowlanej, czyli tak jak podają przepisy ogólnobudowlane. Zmiana podatku od nieruchomości jest po prostu uporządkowaniem pewnego stanu rzeczy który już się dzieje.

– Większość sadów i gmin stoi po stronie inwestorów. Ta zmiana jest konieczna do tego, by w przyszłości uchronić się od dużych odpowiedzialności finansowych. – komentuje dla redakcji GLOBEnergia Piotr Rudyszyn, Główny Doradca PREC.

Po drugie – rozpoczęcie budowy, a zakończenie budowy.
Według obecnych zapisów ustawy, projekty muszą zostać zrealizowane, czyli zakończone w budowie do lipca 2019 roku. Ustawa mówi, że projekty które są gotowe i z prawomocnym pozwoleniem na budowę są ważne przez trzy lata od wejścia w życie ustawy. Teraz, zapisy mają się zmienić zgodnie z przepisami ogólnobudowlanymi, które zakładają trzy lata na rozpoczęcie budowy od czasu uzyskania pozwolenia na budowę.

Zmiana polega na tym, że wyrzuca się przepis który nie ma nic wspólnego z logiką prawną – Nie można wymagać, by budowę ukończyć przed „jakimś” terminem. To jest w niezgodne z żadnymi przepisami polskiego prawa. To była ewidentnie bardzo słaba strona ustawy – dopowiada Piotr Rudyszyn.

Po trzecie – sporna kwestia odległości. Minister Tchórzewski zapowiedział niewielką zmianę ws. lokalizacji wiatraków pod względem odległości od zabudowań. Zapis mówi o 10-krotności wysokości wiatraka i to się nie zmieni. W planach jest wydłużenie terminu dającego możliwość zabudowy w mniejszej odległości.

– Zmiany z odległościami zaszły zdecydowanie za daleko. Jeżeli chcielibyśmy wprowadzić zasadę 10 odległości, to tylko dla tych miejsc gdzie nie ma miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Jeśli taki dokument byłby przygotowany, to te kwestie powinny być regulowane według dotychczasowych przepisów środowiskowych. Nie ma konieczności wprowadzania sztywnych odległości bo wysokość nie ma nic wspólnego z hałasem. – uzupełnia Piotr Rudyszyn dodając, że dla niego najważniejszą zmianą jest zapowiedź wprowadzenia dużych projektów wiatrowych na aukcje, bo mając cenę aukcyjną, rynek zaczyna być bardziej stabilny. – Boje się tylko, że inwestorzy bardzo stracili zaufanie do polskiego rynku i że będą mieli problem z powrotem na ten rynek. – dodaje.

Plany a rzeczywistość

Miejmy nadzieję, że Rząd wypełni swoje plany, przez co inwestorzy przekonają się, że zapowiedzi Rządu w tej dziedzinie są wiarygodne. Ciężko jest odbudować coś, co nie istnieje. Zapowiada nowelizacja, to zapewne trochę za mało, ale jest to zmiana w dobrym kierunku.

Zmiany, które zapowiada Ministerstwo Energii pozwolą, by ruszyły pierwsze projekty. Jeśli ruszą pierwsze projekty, to będzie dużo lepszą rekomendacją dla polskiego rynku, niż nawet najlepsze przepisy, które nie działają.

Redakcja GLOBEnergia