Pływające wyspy – Lilypads

Twórczość belgijskiego architekta już od wielu lat jest powszechnie znana. Nie wybiegając zanadto wstecz, zwróćmy uwagę na projekt samowystarczalnych pływających wysp z 2007 roku.

Okrągłe platformy z trzema wzniesieniami, których projekt był inspirowany kształtem lilii, są niejako odpowiedzią na potencjalne problemy analogicznych, stacjonarnych budowli. Topniejące lodowce oraz podnoszący się poziom wód w oceanach czyni projekt wysp (które mogą się przemieszczać zgodnie z życzeniem ich mieszkańców), niebywale atrakcyjnym. Przykładowo – jednego dnia Lilypads (taka jest nazwa projektu wyspy) może zatrzymać się w okolicy Rio de Janeiro, zaś kolejnego podpłynąć do Nowego Jorku i tak bez końca.

Lilypads

Lilypads, źródło: Vincent Callebaut Architectures

Pomimo wielu atrakcji, takich jak możliwość oglądania podwodnych lagun dzięki piętrom zlokalizowanym poniżej poziomu powierzchni morza, wyspy te nie miałyby być  super luksusowym statkiem wycieczkowym, lecz pełnowymiarowym miastem ze wszystkimi niezbędnymi do funkcjonowania instalacjami. W miastach tych znalazłyby się miejsca pracy, rozrywki czy handlu. Fasada wyspy obrośnięta zielenią oraz mnóstwo systemów do pozyskiwania i gospodarowania energią uczyniłyby tę budowlę najbardziej ekologiczną konstrukcją na świecie.

Budynek Ważka – Dragonfly

Kolejnym godnym uwagi projektem ostatnich lat jest ponad 600 metrowy budynek kształtem przypominający ważkę. Konstrukcja ta miałaby stanąć w Nowym Jorku, jednak nie byłby to kolejny „korpo” – wieżowiec, gdyż „Ważka” miałaby pełnić rolę olbrzymiego, ulokowanego w środku miasta gospodarstwa rolnego. Architekt znalazł w niej miejsce dla aż 28 pól uprawnych, pastwisk czy zagród.

Budynek ważka - Dragonfly

Budynek ważka – Dragonfly, źródło: Vincent Callebaut Architectures

Wszystko to byłoby odseparowane od otaczających warunków atmosferycznych dzięki czemu uzyskana tam temperatura czy wilgotność pozwoliłaby na zwiększenie plonów oraz uprawy roślin normalnie nie występujących w danym klimacie. Dodatkowo, w tak odizolowanym budynku powietrze byłoby czystsze niż to w otaczającym je mieście.

W budynku tym nie zabrakłoby oczywiście ekologicznego zasilania. Panele fotowoltaiczne oraz turbiny wiatrowe rozlokowane pomiędzy „skrzydłami” – dwoma wieżami – dostarczyłyby odpowiednie ilości energii do funkcjonowania „agro” obiektu.

Smart City – Paryż 2050

Na zlecenie paryskich władz, które postawiły sobie za cel redukcje emisji gazów cieplarnianych o 75%, Vincent Callebaut opracował projekt ekologicznych rozwiązań architektonicznych dla całego miasta.

Smart City Paryż 2050

Smart City Paryż 2050, źródło: Vincent Callebaut Architectures

W projekcie tym stolica Francji zostałae przedstawiona jako super ekologiczne, inteligentne miasto, w którym każdy budynek poza podstawową funkcją (np. biurowiec) pełni też dodatkową rolę np. antysmogową. Wysoka zabudowa mieszkalna, z fasadą z paneli fotowoltaicznych oraz kolektorów słonecznych, z systemami uzyskującymi energię ze zbieranej wody opadowej czy wieże z bioreaktorami z alg, to tylko niektóre z rozwiązań, jakie architekt zaplanował dla uzyskania założonych efektów. Dominującym zjawiskiem jest wplatanie zieleni w każdy zakątek miasta – na fasadach budynków, w konstrukcji mostów czy w specjalnych wieżach – ogrodach. Tym sposobem powietrze w samym centrum miasta byłoby czyste, a wystrój urbanistyczny Paryża nabrał zielonych barw.

Centrum Botaniczne w samym sercu Belgii

Centrum Botaniczne w Brukseli swoim wyglądem nigdy nie zachęcało do odwiedzin, jednak zaproponowana modernizacja może nadaćbudynkowi „drugą młodość”.  Pomimo iż ma on już ponad 40 lat,wyglądem sprawia wrażenie nieukończonego. Vincent Callebaut zaprezentował projekt przeistoczenia go w „zielone płuca Brukseli”.

Centrum Botaniczne w Brukseli

Centrum Botaniczne w Brukseli, źródło: Vincent Callebaut Architectures

Odważna koncepcja Belga ukazuje fasadę pokrytą siecią roślin i kwiatów oraz kabli, którestanowiłyby rusztowanie dla roślinności. Chcąc wprowadzić zróżnicowanie, starannie dobrano rodzaje roślin tak, aby ich kolorystyka pasowała do pory roku. Na szczycie budynku miałaby powstać stalowo–drewniana konstrukcja, pełniąca funkcję sali konferencyjnej oraz punktu widokowego. Na dachu zainstalowanoby  600 metrów2 paneli fotowoltaicznych, które mogłyby generować około 96 tys. kWh rocznie oraz 42 turbiny wiatrowe o pionowej osi obrotu, które powinny zapewnić około 32,5 tys. kWh.

Cała roślinność usytuowana na fasadzie i dachu budynku mapełnić też funkcję „zielonych płuc” Brukseli. 10 000 roślin miałoby planowo pochłoniać około 50 tys. CO2 rocznie.  Władze miasta chcą, żeby po metamorfozie betonowy budynek stał się ekologiczną wizytówką miasta.

Każdy z projektów wizjonera jest wyjątkowy i ukazuje praktyczne, ekologiczne zastosowania, które w dobie coraz większego zanieczyszczenia istniejącego świata i degradacji otaczającej przyrody, mogą okazać się na wagę złota. Dodatkowo, futurystyczna estetyka tych rozwiązań za kilkadziesiąt lat może okazać się znakiem rozpoznawczym ekologicznych budowli XXI wieku.

Źródło: VLogo KN OZE "Grzała"incent Callebaut Architectures

Opracowanie: Przemysław Delimata, KN OZE „Grzała”

Zdjęcie główne: „Oceanscrapers” wydrukowane w 3D z przetworzonych śmieci, Vincent Callebaut Architectures, źródło: archdaily

Materiał pochodzi z październikowego wydania miesięcznika GLOBEnergia+.


POBIERZ DARMOWĄ APLIKACJĘ MOBILNĄ GLOBEnergia Plus i przeczytaj inne, ciekawe materiały!

AppStore
  GooglePlay

Redakcja GLOBEnergia