Elektryczna ciężarówka Volvo już za rok dostępna w Europie?

Dla wielu osób pierwszym skojarzeniem z samochodem elektrycznym jest bajeczna, amerykańska Tesla. Elon Musk rozpromował wizję sportowego pojazdu elektrycznego o niesamowitym przyspieszeniu i komforcie jazdy. Tymczasem nawet świetna reklama i wystrzeliwanie samochodów w kosmos nie jest w stanie ukryć słabych wyników finansowych Tesli. Od jakiegoś czasu Musk robi wszystko, by przyspieszyć produkcję Modelu 3. Podobnie wyglądała sytuacja modelu S, którego produkcja długo nie mogła sprostać zainteresowaniu konsumentów. Firma, która jest obecnie kojarzona z futurystyczną technologią, zakończyła poprzedni rok ze stratą niemal 600 milionów dolarów.

Tymczasem coraz częściej pojawiają się opinie, że rynek samochodów elektrycznych zostanie wchłonięty przez firmy produkujące obecnie klasyczne pojazdy z silnikami spalinowymi. Firmy takie jak Nissan czy Toyota już obecnie mogą pochwalić się dużym udziałem w rynku. Nissan Leaf jest najpopularniejszym elektrykiem w Europie, a Toyota Prius Prime jest drugim najczęściej kupowanym samochodem elektrycznym w USA, zaraz po Tesli.

Image result for volvo trucks

O ile elektryczne osobówki są już dosyć powszechne, ciągle pozostaje kwestia elektrycznych ciężarówek. Bardzo możliwe, że ich pionierem będzie Volvo. Ostatnio firma ta pochwaliła się pierwszym w pełni elektrycznym samochodem ciężarowym. Od przyszłego roku Volvo FL Electric będą sprzedawane w całej Europie.

Samochód o masie ponad 160 ton będzie napędzany silnikiem o mocy 185 kW. W komunikacie prasowym Volvo podało, że maksymalny moment obrotowy na wyjściu z przekładni ma sięgnąć 16 tysięcy Nm. To wartość o 60% wyższa do tego, co obiecał Elon Musk w swojej ciężarowej Tesli.

Choć masywny, samochód będzie w stanie przebyć aż 300- kilometrową odległość na jednym ładowaniu. Jednocześnie jego ponowne załadowanie od zera do maksimum ma zmieścić się w czasie 2 godzin – to w przypadku ładowania prądem stałym. Napełnienie akumulatorów prądem zmiennym zajmie znacznie dłużej – do 10 godzin.

Tak jak każdy samochód elektryczny, ciężarówka Volvo jest bardzo cicha i może poruszać się po miastach nocą, bez obaw, że obudzi mieszkańców.

Źródło: blog „Giełda i Gospodarka.pl”

Maciej Janiszkiewicz

Redaktor GLOBEnergia