Farma wiatrowa w Mycielinie (w województwie lubuskim) pracuje od lutego 2016 roku. Zbudowana jest z 24 turbin wiatrowych firmy Vestas model V110 o wysokości wieży 125 metrów. Moc zainstalowana na całej farmie to 48 MW.

Z informacji, jakie podało TVN24 na Kontakt24 wynika, że wiatrak złamał się jak zapałka. Nikomu nic się nie stało.

Poniżej zdjęcia z miejsca zdarzenia: (Autor: Andre)

Fragment łopaty wirnika

Zniszczony wirnik turbiny

Ułamane 2/3 masztu turbiny wiatrowej

Runęło około 2/3 masztu, oczywiście z całą turbiną. Na miejsce zdarzenia wezwano strażaków i policjantów, którzy na miejscu zjawili się po godzinie 12:00. Sylwia Woroniec, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Żaganiu poinformowała, że prawdopodobnie było to zdarzenie losowe. Potwierdziła również, że nikt nie ucierpiał, a teren wokół uszkodzonego wiatraka został zabezpieczony.

Za farmę wiatrową w Mycielinie odpowiada firma Polenergia. Spółka zapewnia, że wspólnie z odpowiednimi służbami zabezpieczono miejsce zdarzenia.

Awaria wiatraka nie spowodowała żadnej szkody osobowej, ani uszkodzenia mienia osób trzecich – poinformowała spółka.

Zlecono również wykonawcy farmy sprawdzenie stanu i bezpieczeństwa pozostałych wiatraków na farmie, celem wykluczenia prawdopodobieństwa kolejnych tego typu incydentów.

Wiadomość o powaleniu się wiatraka jest dość specyficzna, gdyż rzadko kiedy dochodzi do tego typu awarii. Częstszymi oraz bardziej „widowiskowymi” zdarzeniami w udziałem turbin wiatrowych są pożary. W ostatnim czasie, w 2016 roku o pożarach turbin wiatrowych informowano dwa razy: w lutym w Kiejszach oraz w listopadzie w Kole.

Źródło: Kontakt24 TVN24

Redakcja GLOBEnergia