W Paryżu zakończył się Szczyt Klimatyczny – COP21.

W wyniku niemal dwutygodniowych negocjacji wypracowano międzynarodowe porozumienie w sprawie przeciwdziałania zmianom klimatycznym. Treść porozumienia nie przynosi przełomu, ale stanowi ważny krok naprzód w walce o lepszą przyszłość i daje jasny sygnał, że era paliw kopalnych właśnie przechodzi do historii.

Szczyt klimatyczny w Paryżu stanowił szansę dla światowych przywódców, aby pokazać solidarność w obliczu zagrożeń, jakie niosą ze sobą zmiany klimatu, poprzez przyjęcie porozumienia, które ma na celu powstrzymanie niebezpiecznego wzrostu średniej temperatury na Ziemi.

Zawarte w Paryżu porozumienie uznaje konieczność powstrzymania wzrostu temperatury do 1,5°C w porównaniu do ery przedindustrialnej, aby uniknąć katastrofalnych skutków zmian klimatu i umożliwić przetrwanie najbardziej zagrożonych krajów. Zakłada również osiągnięcie szczytu emisji najszybciej, jak to będzie możliwe oraz docelowo zerowych emisji netto w drugiej połowie XXI wieku, co de facto oznacza wycofanie ze spalania paliw kopalnych do połowy wieku.

Greenpeace uważa, że wynegocjowane porozumienie jest krokiem w dobrym kierunku. Jednak zabrakło mocnych zapisów dotyczących finansowych zobowiązań krajów rozwiniętych wobec krajów rozwijających się. Ponadto już teraz wiadomo, że cele przyjęte przez poszczególne kraje to za mało, aby powstrzymać wzrost temperatury na poziomie 1,5°C, więc konieczny będzie dalszy dialog i cykliczne korygowanie tych celów na bardziej ambitne.

Pociąg w stronę czystej i bezpiecznej przyszłości ruszył. Na jego pokładzie są zarówno najwięksi emitenci, tacy jak i Chiny czy Stany Zjednoczone, jak i wiele krajów rozwijających się, np. Etiopia czy Kostaryka, które stawiają na odnawialne źródła energii – powiedział Robert Cyglicki, dyrektor Greenpeace Polska.

Aby powstrzymanie najbardziej katastrofalnych skutków zmian klimatu było możliwe, do 2050 roku światowe gospodarki muszą skończyć ze spalaniem paliw kopalnych. Od strony technologicznej jest to wykonalne, o czym świadczą liczne badania i ekspertyzy, między innymi wydany przez Greenpeace raport “Energy [R]evolution 2015”. Eksperci są zgodni również co do tego, że transformacja sektora energetycznego jest ekonomicznie opłacalna – stąd widoczny globalny trend przechodzenia na odnawialne źródła energii (OZE). Wyraźnie widać, że to przejście już się rozpoczęło i że energia odnawialna będzie głównym źródłem energii tego stulecia. Malejące koszty i postęp technologiczny sprzyjają rozwojowi OZE, które zaspokajają już 22% światowego zapotrzebowania na energię elektryczną (2013). Jednocześnie globalne zużycie węgla w tym roku zmierza ku największemu spadkowi w historii [Raport “Nieuchronny upadek węgla”].

Czy Polska zdecyduje się do wsiąść do pociągu w stronę bezpiecznej przyszłości i pozwoli nam czerpać ze wszystkich korzyści transformacji energetycznej, dla środowiska, dla gospodarki, dla społeczeństwa? Czy też nasz rząd zostawi nas na stacji „Węglowa polityka energetyczna”, skazując na dalsze wdychanie zatrutego powietrza, brak perspektyw dla rozwoju czystych technologii i dalsze ogrzewanie atmosfery, na przekór głosom naukowców i takich autorytetów moralnych jak papież Franciszek? – dodał Robert Cyglicki.

Na całym świecie rośnie poparcie dla wytwarzania energii ze słońca, wody czy wiatru. Polska pod tym względem nie jest wyjątkiem: aż 92% obywateli i obywatelek opowiada się za rozwojem odnawialnych źródeł energii [Badanie TNS Polska “Postawy wobec polityki energetycznej”].

Oczekujemy, że rząd stanie po stronie społeczeństwa i doprowadzi do transformacji sektora energetycznego tak, by podnosić efektywność energetyczną i rozwijać odnawialne źródła energii. Za takim rozwiązaniem przemawia wola obywateli i interes naszej gospodarki. Już w 2030 roku odnawialne źródła energii mogłyby pokryć połowę zapotrzebowania na prąd i utworzyć 100 tysięcy nowych miejsc pracy – powiedziała Magdalena Zowsik, ekspertka Greenpeace ds. polityki energetycznej Greenpeace.

Źródło: Greenpeace