Według zapisów nowej Ustawy o OZE, system świadectw pochodzenia zostanie zastąpiony systemem aukcyjnym.

 
Państwo będzie ogłaszać budżet, jakim dysponuje w danym roku na produkcję energii elektrycznej z „zielonych” źródeł. Potencjalni przedsiębiorcy, którzy chcą inwestować w energię odnawialną, będą proponować, za ile daną megawatogodzinę mogą wyprodukować. Kto tańszy, ten wygrywa, ma pozwolenie na budowę projektu, ustaloną cenę, którą zgłosił, i ma pewność, że przez 15 lat otrzyma ustaloną cenę, którą zgłosił w aukcji, i którą wygrał. 
 
Jaką szansę na wygranie aukcji mają inwestycje OZE? Czy mają szansę z wielkimi koncernami energetycznymi? O komentarz poprosiliśmy Piotra Rudyszyna, dyrektora technicznego firmy W4e Centrum Energii Wiatrowej. 
 
„W systemie aukcyjnym energetyka wiatrowa obroni się najlepiej, ponieważ jest technologią, która ma największy potencjał jeśli chodzi o obniżanie cen, a także jest najtańszą technologią bezsurowcową. Oznacza to, że w porównaniu do technologii, które wykorzystują np. biomasę, nie ma problemu z zaopatrzeniem w surowce. Energetyka wiatrowa, podobnie jak fotowoltaika jest optymalnym systemem do systemów aukcyjnych.”
 
Szersze opracowanie dot. Ustawy o OZE w GLOBEnergia+ 2/2015 – emisja 16 stycznia