Milion samochodów elektrycznych na drogach naszego kraju do 2025 roku ? Tą zapowiedz słyszeliśmy już jakiś czas temu, Premier Mateusz Morawiecki wydaje się być zdeterminowany do tego, aby osiągnąć założony cel, ale eksperci do tematu podchodzą dość sceptycznie.

Rozwój elektromobilności, czyli co konkretnie?

Przede wszystkim rozwój elektromobilności to nie tylko pojazdy elektryczne. Sporym wyzwaniem jest zaspokojenie zapotrzebowania na energię elektryczną, której będziemy potrzebowali coraz więcej.
Sama produkcja energii elektrycznej oraz problem jej magazynowania to temat na osobny, obszerny artykuł, natomiast w odniesieniu do omawianej ustawy należy skupić się na całej infrastrukturze ładowania energią elektryczną oraz tankowania paliwami alternatywnymi. Wszyscy w mniejszym lub większym stopniu wiemy czym jest energia elektryczna.

Co konkretnie mamy na myśli mówiąc paliwa alternatywne. Powołajmy się więc na zapis ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, która mówi, że paliwa alternatywne to paliwa lub energia elektryczna wykorzystywane do napędu silników pojazdów samochodowych lub jednostek pływających stanowiące substytut dla paliw pochodzących z ropy naftowej lub otrzymywanych w procesach jej przetwórstwa, w szczególności energia elektryczna, wodór, biopaliwa ciekłe, paliwa syntetyczne i parafinowe, sprężony gaz ziemny (CNG), w tym pochodzący z biometanu, skroplony gaz ziemny (LNG), w tym pochodzący z biometanu, lub gaz płynny (LPG).

Ustawa przewiduje budowę stacji ładowania i tankowania do końca 2020 r. w ilości około:
– 6 tysięcy punktów ładowania o normalnej mocy, (moc ładowania energią elektryczną mniejsza lub równa 22 kW)
– 400 punktów ładowania o dużej mocy, (moc ładowania energią elektryczną większa niż 22 kW)
– 70 punktów ładowania CNG, rozmieszczonych w 32 aglomeracjach miejskich i na obszarach gęsto zaludnionych
Załóżmy optymistycznie, że wszystkie planowane stacje powstaną, a może powstanie ich nawet więcej, energii elektryczny wyprodukujemy tyle, że będziemy mogli ładować bez problemu ten milion samochodów elektrycznych.

Kto kupi te samochody?

W naszym kraju rynek samochodów używanych jest ogromny, Polacy kupują najczęściej kilkuletnie auta, bardzo często sprowadzone z innych krajów Europy, gdyż ich cena jest przeważnie satysfakcjonująca, w stosunku do średnich zarobków obywateli naszego państwa. Natomiast ceny samochodów elektrycznych na tę chwilę zdecydowanie przewyższają ceny swoich spalinowych odpowiedników. Oczywiście rozwój nowych technologii i wzrost zainteresowania tego rodzaju napędem powoduje, że z czasem ceny aut elektrycznych i spalinowych będą podobne. Nissan przewiduje, że punkt zwrotny w tej dziedzinie nastąpi w 2025 roku.

Zachęty i ograniczenia

Jednak ustawa przewiduje różnego rodzaju zachęty finansowe dla osób, które zdecydują się przesiąść na auta zasilane alternatywnymi paliwami lub też utrudnienia dla osób, które nadal chcą używać samochodów z silnikami spalinowymi. Jednym z takich utrudnień jest możliwość wprowadzenia przez rady gmin stref czystego transportu, po których mogłyby poruszać się tylko pojazdy napędzane paliwami alternatywnymi. Ewentualnie samochód spalinowy będzie mógł wjechać do takiej strefy po uiszczeniu odpowiedniej opłaty. Wprowadzenie stref czystego transportu nie jest wymagane przez zapis ustawy. Jest to kwestia indywidualna organów każdej z gmin. Jeśli chodzi o zachęty finansowe dla użytkowników aut elektrycznych ustawa przewiduje, brak opłat za postój w strefach płatnego parkowania. Dodatkowo zapowiada niższą akcyzę na zakup pojazdu oraz korzystniejszą stawkę amortyzacji. W dalszej perspektywie przewiduje się umożliwienie pojazdom elektrycznym poruszanie się po buspasach.

Istotną informacją dla przedsiębiorców może być fakt, że wedle ustawy Prawo energetyczne, ładowanie pojazdów nie jest formą sprzedaży energii. Dlatego nie będzie wymagała koncesji, zatem usługa ta będzie nową formą działalności gospodarczej.

Natomiast istotną informacją dla użytkowników pojazdów napędzanych alternatywnym paliwem , jest fakt, że będą one musiałby być wyposażone w specjalne tablice rejestracyjne oraz nalepki na przednich szybach informujących o rodzaju paliwa, którym samochód jest napędzany. Do wydawania nalepek będzie zobowiązany wójt, burmistrz lub prezydent miasta w zależności od miejsca zamieszkania lub siedziby właściciela pojazdu.

Miejmy nadzieje, że wprowadzona ustawa realnie popchnie rozwój rynku pojazdów napędzanych paliwami alternatywnymi oraz inne sektory przemysłu związane z ekologicznymi źródłami energii. Może być to szansa dla wielu inwestorów, lub swego rodzaju rekomendacja, która zwiększy zainteresowanie władz w aspekcie rozwoju technologicznego. Oprócz tego respektowanie zapisów ustawy na pewno w jakimś stopniu przyczyni się do wzrostu neutralności klimatycznej transportu oraz poprawy stanu ekologicznego środowiska, w którym na co dzień się poruszamy.

Redakcja GLOBEnergia