Skandal wiatrowy w Wielkiej Brytanii

Farmy wiatrowe w Wielkiej Brytanii uzyskały w 2017 roku aż 100 milionów funtów dopłat za …brak produkcji energii. Chodzi o okresy, w których – z powodu bezpieczeństwa – operator systemu energetycznego nakazał ich wyłączenie. Wypłacone miliony miały formę „odszkodowania”, które w teorii rekompensowało celowe odcięcie produkcji. Tymczasem sprawa wywołała skandal – okazało się, że elektrownie zarabiały więcej za postój niż za pracę.

Niemal 2 miliony funtów tygodniowo otrzymały firmy energetyczne z UK, które posiadały elektrownie wiatrowe. Według przeprowadzonych analiz, postój wiatraków był płatny aż 40% wyżej niż ich praca.

Duży udział w OZE w UK wywołuje sytuację, w której szczytowe okresy mocy mocno przewyższają możliwości sieci. Brakuje magazynów energii, które doprowadziłyby do lepszego rozłożenia przepływów energii w czasie. Szacunkowo, w samej Europie tracone jest ponad 800 milionów dolarów rocznie przez problemy z dopasowaniem generacji źródeł odnawialnych do sieci elektroenergetycznej.

siłownie wiatrowe w Indiach

Pieniądze zostały wypłacone z National Grid (narodowy operator systemu elektroenergetycznego), jednak w praktyce koszta związane z przestojami, doliczone do ceny prądu, ponieśli konsumenci.

Wszystko wskazuje na to, że tamtejsze przedsiębiorstwa energetyczne nauczyły się utrzymywać z rekompensat wypłacanych z powodu przestoju farm wiatrowych. Jeszcze w 2012 otrzymano „jedynie” 6 mln funtów z tego tytułu. Od tamtego momentu, kwota rośnie każdego roku, aż do ponad 108 milionów w 2017. To ponad 18-krotny wzrost w ciągu 5 lat.

Duża część tych pieniędzy została skierowana od Szkocji, która, niezależnie od większości kraju, utrzymała ambitne cele wiatrowe. Według Research Excellence Framework, obecnie płacone jest 70 funtów za „nietworzoną” megawatogodzinę, a jedynie 49 funtów za sprzedaną do sieci. Z tego względu zrozumieć, dlaczego firmy energetyczne nie oponowały względem nakazów zatrzymania turbin.

Przykładowo, właściciel farmy Fallago Rig, EDF Energy, złożył podanie o duże zwiększenie mocy tej elektrowni, mimo że okazała się ona jedną z najbardziej „postojowych” instalacji w kraju. Według National Grid, rekompensaty były najbardziej efektywna drogą zarobku na kolejnych megawatach mocy. Ponadto, paradoksalnie przestój turbiny prowadzi do jej zużycia znacznie szybciej, niż praca w przeciętnych warunkach pogodowych.

Źródło: The Telegraph

Redakcja GLOBEnergia