Inwestycje w odnawialne źródła energii wymagają dużego wkładu finansowego. Wydaje się, że im większe dofinansowanie państwa tym bardziej opłacalna staje się instalacja i jej wykorzystanie. Jak dofinansowania państwowe oceniają banki?

 
Łukasz Trzpil, szef Energy Desk w Banku DnB NORD Polska informuje, że „paradoksalnie, im wyższe wsparcie państwa, tym większe ryzyko dla banku”. Wyższe ryzyko wynika nie tylko z niestabilnego funkcjonowania większości spośród elektrowni na odnawialne źródła energii, lecz również z nieprzewidywalnego charakteru wsparcia jakie oferują państwowe pieniądze.„Gdy w inwestycji 75-80 proc. przychodu będzie pochodziło z systemu wsparcia, który na przykład zostanie zarzucony, to taka instalacja przestaje funkcjonować. Nie ma szans na jej utrzymanie.” – tłumaczy ekspert.
 
„Na dzień dzisiejszy za najwyżej opłacalne uznaje się elektrownie wiatrowe, których dofinansowanie planowane jest na połowę ceny inwestycji. Połowa dofinansowania to 50% ryzyka” – tłumaczy Trzpil.

W ocenie ekspertów najbardziej ryzykownymi spośród OZE są inwestycje w biogazownie. Wynika to z trudnych do przewidzenia cen substratu wykorzystywanego do ich pracy. „Problemem jest to, że w takiej instalacji pojawia się paliwo – biogaz produkowany w wyniku reakcji chemicznej, ale potrzebny jest wsad do tej reakcji” – podkreśla szef Energy Desk w Banku DnB NORD Polska. „Ceny płodów rolnych zmieniają się. Co więcej, w pewnym momencie dostawca surowca może dojść do wniosku, że już nie będzie dostarczał do biogazowni kolb kukurydzianych, ale posadzi na polu coś innego. W tym momencie biogazownia zostaje na lodzie, bo nie posiada żadnych możliwości zastąpienia surowca. Często są to projekty, gdzie biogazownia jest silnie związana z jednym podmiotem. Odbiera od niego odpady, a jednocześnie produkuje dla niego ciepło i prąd, ale to również jest ryzykowna sytuacja – uważa Łukasz Trzpil.”

Wykorzystanie energii słonecznej mimo planowanego wysokiego, rzędu 70-80% wsparcia przedstawia się dość obiecująco. Wraz z rozwojem technologii i spadkiem cen paneli fotowoltaicznych energetyka słoneczna może zdominować rynek OZE. Zdaniem Łukasza Trzpila „ceny paneli dramatycznie cały czas spadają, nawet o 30-40 proc. w ciągu roku. Jeśli ten trend się utrzyma, niedługo będzie to interesujące źródło produkcji prądu.”
 
Rząd cały czas pracuje nad zmianą systemu dofinansowania energetyki odnawialnej. Coraz częściej dają się słyszeć głosy o obieraniu nowego kursu. „Inwestorzy liczą, że system wsparcia w Polsce się odnowi i wkładają w projekty znacznie większą ilość środków własnych niż do tej pory. Mamy do czynienia z inwestycjami, gdzie wkłady kapitałowe wynoszą ponad 50 proc. Często są to inwestycje wsparte dotacją, np. z UE” – mówi szef Energy Desk.
Mimo niepewności co do przyszłych przepisów, inwestycje wciąż mają miejsce. Ekspert wyjaśnia, że nieprzewidywalność związana z dotacjami państwa nie jest jedyną obawą banków finansujących projekty energetyczne, lecz rozsądne rozwiązania z pewnością były by z korzyścią dla inwestorów.

Źródło: Newseria