Istnieje potwierdzona teoria, że elektrownie wiatrowe mogą być budowane tak długo, dopóki istnieje zapas mocy w elektrowniach konwencjonalnych i atomowych.

Zapas ten może być uruchomiony w momencie zatrzymania się elektrowni wiatrowych do pokrycia spadku ilości produkowanej energii. Są nawet analizy mówiące, że udział energii z wiatru w systemie nie może przekroczyć 30 procent.

Istotnie system energetyczny w wielkim skrócie musi sprostać wielkiemu wyzwaniu, które nazywa się bilansowaniem systemu energetycznego. Polega to na dostosowaniu ilości produkowanej energii elektrycznej do chwilowego zapotrzebowania na tę energię. Kiedy zużycie energii wzrasta, należy odpowiednio podnieść ilość produkowanej energii. Kiedy spada, należy poziom ten obniżyć. Energii elektrycznej nie da się magazynować. Są rozwiązania, takie jak elektrownie szczytowo- pompowe, które potrafią zagospodarować energię, kiedy jej nie potrzebujemy, i oddać, kiedy będzie taka potrzeba, ale są to rozwiązania posiadające istotne ograniczenia. Małe ilości energii można zmagazynować w samej sieci. Dzisiaj, kiedy udział energii elektrycznej pochodzącej z wiatru wynosi w Polsce kilka procent, problem bilansowania tej energii nie jest jeszcze tak uciążliwy. Warto już dzisiaj zacząć się zastanawiać nad tym, jak do tego problemu się przygotować. Kraje, takie jak Niemcy, Hiszpania czy Dania już dawno przekroczyły poziomy, które można uznać za graniczne, jeśli chodzi o udział energii elektrycznej z wiatru w systemie energetycznym. Co zatem zrobić? Jak zagospodarować energię elektryczną z wiatru, kiedy jej nie potrzebujemy i kiedy mamy jej w nadmiarze? Jeśli wyjdziemy z założenia, że energii elektrycznej na dużą skalę nie da się magazynować, to nie ruszymy z miejsca. (…)

Nie ma dzisiaj ucieczki od OZE. To nie jest kwestia mody czy przepisów prawa. Stoimy przed bardzo realną perspektywą braku paliw kopalnych. Nie mamy innego wyjścia, jak pogodzić się z tym, że za kilkadziesiąt, może nawet kilkanaście lat cała energia będzie pochodzić z odnawialnych źródeł energii. Mamy już dzisiaj wszystkie narzędzia i technologie potrzebne do tego. Windgas staje się receptą na magazynowanie energii elektrycznej. Nie jest to pewnie jedyna technologia, którą jeszcze przez jakiś czas będziemy rozwijać, ale jest to już wyraźny krok naprzód.

Piotr Rudyszyn
w4e Centrum Energii Wiatrowej

Czytaj całość w GlobEnergia 5/2012