Mieszkańcy Śląska informują prasę o limitach na zakup węgla, wprowadzanych przez Polską Grupę Górniczą w niektórych kopalniach. Według Ślązaków, zakup opału obecnie jest mocno utrudniony. To skutek uchwały antysmogowej. W związku z zakazem spalania mułów węglowych oraz flokokoncentratów, wzrośnie popyt na węgiel. Kopalnie stracą część dochodu, do tej pory uzyskiwaną ze sprzedaży paliw najgorszej jakości. Zmiany te mogą skutkować znacznym podrożeniem węgla. Wielu obawia się, że za uchwały mające na celu ochronę powietrza zapłacą nie spółki węglowe, ale najubożsi.

Czy wystarczy dobrej jakości węgla dla Polaków?

Zdaniem przedsiębiorców zajmujących się transportem opału do odbiorców indywidualnych, ich klienci zrezygnowali obecnie z ogrzewania domów flotem lub mułem, których spalanie będzie od 1 września będzie formalnie zabronione, na rzecz węgla. Pojawia się pytanie, czy przed przegłosowaniem uchwały antysmogowej dla województwa śląskiego sprawdzono, czy krajowi producenci są w stanie zapewnić w odpowiedniej ilości dozwolony przez uchwałę opał?

Dlaczego PGG wprowadziło w kwietniu limity na zakup węgla?

Jak podaje portal nowiny.pl, w ramach konsultacji społecznych projektu uchwały antysmogowej 1 lutego 2017 r. odbyło się spotkanie z największymi producentami węgla i kotłów w Polsce. – Na spotkaniu obecni byli m.in. przedstawiciele JSW Koks, PGG, KHW, Węglokoks Kraj, którzy stwierdzili, że branża węglowa jest przygotowana na produkcję węgla w odpowiedniej ilości dla mieszkańców województwa śląskiego – wyjaśnia Marcin Gaweł z urzędu marszałkowskiego. Dlaczego na kopalniach Polskiej Grupy Węglowej wprowadzane są w chwili obecnej limity na zakup węgla?  Jak na razie nie wiadomo, PGG nie wystosowało oficjalnych wyjaśnień w tej sprawie. Prawdopodobnie grupa obawia się, że gwałtownie zwiększony popyt na węgiel spowoduje braki surowca i chce zapobiec takiej sytuacji, być może szacując zapotrzebowanie na wyrost.  Pojawiają się pytania o to, czy przypadkiem celowo nie limitowano sprzedaży węgla, by pozbyć się tego opału, którego od września spalać nie będzie można? Aż do 1 września flot na kopalniach PGG sprzedawany jest bez limitów, więc wprowadzenie ograniczeń na zakup węgla może być zabiegiem mającym na celu pozbycia się paliw niskiej jakości przed wyznaczonym terminem.

Przechodzenie z węgla na gaz – nadzieja Urzędu Marszałkowskiego

Urząd Marszałkowski przypuszcza, że mieszkańcy województwa będą rezygnować z węgla na rzecz innych paliw, m.in. gazu. – Obserwując zachodzące zmiany, należy założyć, że nie będzie tylko wymiany w obrębie kotłów węglowych, tj. pozaklasowego kotła węglowego na klasowy kocioł węglowy, ale prognozuje się także zamianę węgla na gazowe źródła ciepła, biomasę, ciepło systemowe. W związku z powyższym nie przewiduje się problemów z zapewnieniem odpowiedniej ilości węgla dla sektora komunalno-bytowego w świetle zapisów uchwały antysmogowej – uważa Marcin Gaweł. W chwili obecnej nie widać jeszcze zwiastunów takiej tendencji – po przyjęciu uchwały antysmogowej, już w kwietniu zaobserwowano wzmożony popyt na węgiel.

Województwa walczą ze smogiem. Co na to spółki węglowe?

Na początku lipca weszła w życie uchwała antysmogowa w województwie małopolskim. 1 września podobne regulacje zaczną obowiązywać na Śląsku. Nad podobnymi regulacjami podjęto już pracę również w innych województwach: mazowieckim, wielkopolskim, łódzkim i podkarpackim. Celem jest całkowite wyeliminowanie spalania paliw najgorszej jakości w domowych paleniskach. Jaki wpływ wprowadzone zmiany będą miały na branżę węglową oraz codzienne życie mieszkańców województw? Przedsiębiorcy alarmują, że cena surowca może wzrosnąć nawet o 50%, natomiast ceny kotłów wzrosną nawet ośmiokrotnie. Wszystko to przez nowe przepisy, wymuszające na obywatelach stosowanie odpowiednich kotłów oraz paliw. Sytuację tą mogą wykorzystać firmy handlujące surowcami energetycznymi oraz urządzeniami, podwyższając ceny.

Czy za zmiany w prawie zapłacą najbiedniejsi?

W Polsce około 3.5 mln gospodarstw domowych ogrzewa się węglem. Z danych Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla wynika, że Polacy wydają na energię i ciepło 12 proc. swojego budżetu, podczas gdy średnia w Unii Europejskiej to zaledwie 6 procent. Jeśli węgiel faktycznie będzie droższy o 50%, za zmiany mające na celu ochronę powietrza zapłacą najbiedniejsi. Rozwiązaniem mogą być działania mające na celu poprawę sytuacji obywateli dotkniętych ubóstwem energetycznym. Pośród postulatów uchwał antysmogowych znalazło się również skuteczniejsze egzekwowanie zakazu spalania śmieci w domowych piecach. Takie postępowanie truje nie tylko sąsiadów, ale również gospodarza, zwłaszcza zważywszy na to, że spalanie śmieci w domowych paleniskach wiąże się z emisją rakotwórczych substancji, m. in. dioksyn.

Polska Grupa Górnicza dobrowolnie wycofała węgiel najgorszej jakości ze sprzedaży

W opublikowanym niedawno oświadczeniu Polskiej Grupy Górniczej można przeczytać, że spółka zdecydowała dobrowolnie o wycofaniu najgorszych jakościowo paliw ze sprzedaży. Takie działanie podyktowane było wynikającym z uchwał antysmogowych zakazem ich spalania. Wycofanie się z ich sprzedaży ma zostać przeprowadzone do końca roku. PGG szacuje, że mogą wyniknąć z tego milionowe straty. Taka decyzja oznacza bowiem wyeliminowanie z rynku ok. 2,5 mln ton surowca, co pociągnie za sobą utratę ok. 600 mln zł przychodów spółki w skali roku.

 

Źródło: nowiny.pl, Gazeta Prawna

Redakcja GLOBEnergia